Ostatnio w sylwestra mieliśmy super plan ze znajomymi Ania miała wolną chate to jak to bywa gdy ktoś ma wolne to postanowiliśmy zorganizować impreze bylo mega poprostu świetnie ludzie bawili sie do bialego rana ja oczywiście tez impreza skończyla sie ok godziny 4 rano poniewaz wszyscy juz usnęli całość z niewielkim bólem glowy zmyła sie do siebie do domów ok 10. No i ja tez już wchodzilem ale Ania już w drzwiach poprosiła mnie żebym został i pomógł jej posprzątać cały ten bałagan, jako że nie spiszylo mi sie do domu bo wiedzialem że rodzice i tak nie bedą mieli żadnych pretensji od razu sie zgodzilem i rozebralem sie ponownie i poszedłem zmywać naczynia które Ania mi przynosiła.
Ma ona ok 165cm wzrostu i nienaganna figure, średniej wielkości piersi i piękny tyłeczek. Nie weim dlaczego ale podczas zmywania wydawalo mi sie że ktos mnie cały czas obserwuje ale zmywalem dalej. W kuchni bylo dość ciasno tak wiec gdy Ania przychodziła to nonstop jakoś sie o mnie ocierała nie weim czy to bylo specjalnie ale mniejsza o to, pózniej poszlismy pozmywac podłogi i w pewnym momencie Anie rozbolały plecy i poprosiła mnie o masaż jako że jestem dobry w te klocki powiedziałem jej żeby połozyła sie na łóżku i zdjęła bluzke pod nią miała świetny czerkony koronkowy stanik jako że miałem ją masować powiedziałem jej zeby go rozpieła. Położyła sie na brzuchu a ja zacząłem ją masować trwało to jakies 30 minut potem niespodziewa ona odwróciła sie na plecy lecz nie wiem czy to bylo zamieżone ale zapomniała przytrzymać stanik i moim oczom ukazały sie jej piękne pełne piersi
› czytaj więcej
Tego południa jechałam do szkoły na wywiadówkę, pora była fatalna, z nieba leciały zimny deszcz i w dodatku zrobiło się ciemno jakby za chwilę miał nastąpić koniec świata. Zaparkowałam przed szkołą i weszłam do środka. Odnalazłam klasę i zajęłam miejsce w jednej z pierwszych ławek, siedziałam naprzeciwko biurka wychowawczyni mojego syna. Kiedy wszystko się zaczęło nie zwracałam większej uwagi na to co dzieje się wokół mnie. Byłam akurat po kłótni z mężem i najmniej potrzebowałam towarzystwa tych wszystkich obcych ludzi. Raz po raz klasę wypełniał błysk piorunów i słychać było potworne grzmoty
› czytaj więcej
To był mój drugi wyjazd do Grzesia (mieszka we Wrocławiu w akademiku). Wcześniej byłam u niego tylko raz, ale wtedy do niczego między nami nie doszło, widać było że nie na tym mu zależało. Grześ to moja pierwsza poważna miłość, oddała bym za niego życie.
To był późny wieczór, razem oglądaliśmy jakiś film, japoński film grozy. Siedziałam pomiędzy jego nogami, on był oparty o szafę. Oboje byliśmy po kilku browarach, Ale niestety ja mam słabszą główkę ;) On był w samych bokserkach, ja w krótkiej koszulce i w spodniach
› czytaj więcej
Wszystko zaczęło się około rok temu. To był pamiętam marzec. Wraz z moja była przyjaciółeczka Ewą byłyśmy nierozłączne. chodziłyśmy do tej samej klasy, i znałyśmy się od podstawówki. Wszędzie razem i wszystko razem. I tak było i tym razem
› czytaj więcej
Nasze pierwsze wakacje... Poznaliśmy się niewiele ponad miesiąc temu na forum dyskusyjnym poświęconym wyprawom górskim. Twoje ogłoszenie dotyczące wyprawy w Bieszczady szybko przykuło mą uwagę, tak że ja, choć z lekkim wahaniem, jeszcze tego samego dnia wysłałem do Ciebie wiadomość. Odpowiedziałaś bardzo szybko
› czytaj więcej