›
Delegacja cz.1
[ Opowiadania ] autor:
MastaKilla // dodano:
15.04.2008
23:30
Od Autora: Pierwsza część opowiadania jest autentyczna, oprócz delegacji. Rozmowy z Kallinge toczyły się po angielsku, ale z oczywistych powodów przetłumaczyłem je na polski.
OSTRZEżENIE DLA NAPALONYCH - W PIERWSZEJ CZęSCI SEKS JEST W ILOśCIACH ZNIKOMYCH.
Poniedziałek, 8:30
Argh, kolejny nudny dzień. Wyskoczyłem z łóżka, ubrałem się, zjadłem śniadanie i wyszedłem do szkoły,
Podczas lekscji języka polskiego z głośników dobiegł głos:
-Uwaga, ogłaszam komunikat. Jutro ok. godziny 10:00 do szkoły przybędzie delegacja uczniów ze Szwecji. W związku z tym prosimy uczniów znających dobrze angielski do sali nr. 32. Dziękuję.
-Masta, idź - powiedział mój kolega z ławki, Marcin.
-ProszÄ™ pani, wychodzÄ™ do sali 32.
-Dobrze, tylko wróć zaraz po załatwieniu wszystkiego. A teraz... Marta, opisz mi postać...
Niestety nie dowiedziałem się, co miała opisać Marta. Po chwili wszedłem do sali angielskiego. Było już tam kilka innych osób znających dobrze język Szekspira.
-No więc, jako że nikt w naszej szkole nikt szwedzkiego nie zna, delegacja będzie "angielska". więc, kto będzie liderem delegacji - zapytała nauczycielka angielskiego.
-Ja, proszę pani - powiedziałem.
-Dobrze... a reszta to...
Po kilku minutach wyszedłem z 32 i wróciłem do sali od polskiego.
-I jak, Marek? Jak było? - zapytała wychowawczyni.
-Będe liderem delegacji...
-Gratulacje! Bardzo cieszy mnie...
Dalej jej nie słuchałem. Stare to, głupie.
Po kilku godzinach wróciłem do domu, nieświadomy tego co się jutro stanie.
***
Poniedziałek, godzina 16:00
Matki jeszcze nie było w domu. Odpaliłem kompa i MSN. Hmm, jest Kallinge...
Kallinge poznałem sześć miesięcy temu. Jest ze Szwecji. Poznaliśmy się na IRC, na kanale cybersex. Jako że mi się nudziło, zagadałem do niej i tak sie zaczęło :) Ma 16 lat, długie, czarne włosy i piękne ciałko. Jeszcze tego samego dnia odpaliliśmy kamerki i headsety. Tak przeżyłem swojego pierwszego cyberka. Jak na razie robimy to około raz na tydzień.
***
Wtorek, 8:00
Ech, dziś delegacja. Wszedłem do szkoły z duszą na ramieniu. Nauczycielka Szekspirowskiego już stała na korytarzu.
-gotowy?-zapytała.
-Tak. - odparłem.
Nie było już czasu na rozmowy. Drzwi się otworzyły i do szkoły wkroczyła delegacja.
-Witam! Witajcie w naszej szko.. - urwałem.
W drzwiach stała Ona. Kallinge.
-Nie może kurwa być!-wrzasnęłem.
Uciekłem w głąb korytarza.
-Czekaj!-krzyknął za mną kobiecy głos. Który zresztą dobrze znałem.
Nagle coś mnie tnkęło. Zatrzymałem się i spojrzałem Jej prosto w oczy.
-Nie spodziewałeś się tego, co?
-Nie.
-Nie cieszysz się, że się spotkaliśmy?
-Tak, ale...
-Nie ma żadnych ale. - W jej oczyach zobaczyłem błysk pożądania. - Tak długo nie robiliśmy tego w cyberprzestrzni... a co dopiero w realu...
Nie chciałem się opierać.
-Chodźmy do mnie - odparłem, wciąż nie wierząc w to, co się dzieje.
Olewając szkołę, wyszliśmy z niej trzymając się za ręce.
***
CND.
czytano: 11049 razy // ocena:
Brak oceny
Dotychczasowe komentarze
Bądź pierwszy i dodaj premierowy komentarz do tego tekstu.
Dodaj komentarz do
Delegacja cz.1
Inne
opowiadania erotyczne