›
Historia prawdziwa aczkolwiek nieco ukwiecona.
[ Opowiadania ] autor:
to ja // dodano:
15.04.2008
23:30
Historia ta wydarzyła się naprawdę jednakże dla zatarcia śladów zmieniłem kilka szczegółów lecz wszystkie fakty które się wydarzyły są zawarte w opowiadaniu, historia nie dotyczy mnie lecz mojego kolegi z którym nagle straciłem kontakt na ponad dwa lata.
Przeczytajcie
Historia prawdziwa aczkolwiek nieco ukwiecona. PROLOG
Moją żonę poznałem na weselu u mojego kumpla, od razu wpadła mi w oko. Była dosyć wysoką blondynką, solidnie zbudowana, nie była gruba po prostu miała atletyczną budowę ciała. Przy swoich 172 cm wzrostu ważyła 65 kilogramów. Często wstydziła się ubierać w skąpe spódniczki gdyż twierdziła że zbyt obnaża jej potężne uda. Moim zdaniem wcale one niebyły zbyt potężne, zawsze mnie bardzo podniecał ich widok. Od momentu kiedy ją poznałem zawsze marzyłem aby znaleźć się miedzy nimi, podniecała mnie myśl że moja mała głowa w czasie pieszczenia języczkiem jej cipki, może być ściskana przez te dwa cuda natury a wspomnienie mojej bezradności w tym uścisku przyprawiało mnie o zawrót głowy.
Na początku naszej znajomości byłem pełen obaw o nasz związek ponieważ ja nie należałem do najprzystojniejszych a poza tym byłem wątłej budowy ciała, co tu dużo mówić byłem chudy, moje mizerne ramiona zawsze skrzętnie maskowałem za luźnymi koszulkami a miejsce w których faceci mają tors ja miałem żebra opięte skórą. Niestety moja szybka przemiana materii nie pozwalała mi na nabranie wagi. Zawsze się pocieszałem że nie grozi mi noszenie przed sobą „bębna”. Na szczęście byłem wyższy o 3 cm od Magdy bo właśnie tak miała na imię moja żona. Szczerze mówiąc nigdy się nie zastanawiałem co ją we mnie urzekło że zgodziła się zostać moją dziewczyną a potem żoną ale to już miało się wyjaśnić za niedługo.
Nasz związek można by określić jako spokojny bez wzlotów i upadków, byliśmy przeciętną parą jak tysiące innych, chodziliśmy do kina, restauracji czasami na dyskoteki. Z tego ostatniego sposobu spędzania wolnego czasu często się wykręcałem ponieważ nie byłem wyśmienitym tancerzem a poza tym często przyczepiali się do nas jacyś faceci, oczywiście to nie ja byłem obiektem ich zainteresowania, krępowały mnie te sytuacje ponieważ najczęściej byli to przystojni mężczyźni, potężnie zbudowani. Nie wiem dlaczego ale jak na ironię naszego związku widziałem że Magda często zerka na kulturystycznie zbudowanych gości. Oni chyba to czuli i od razu odwzajemnili jej swoim zainteresowaniem. Nie mogłem wtedy nic zrobić wyglądałem przy nich cherlawo, tak naprawdę to nawet nie zwracali na mnie uwagi, nie brali mnie serio. Podchodzi i prosili moją dziewczynę do tańca bez zmrugniecia okiem, tak jakbym ja nie istniał. Na szczęście Magda wracała po jednym tańcu i siadała przy mnie, nigdy nie pozwalała na więcej niż spojrzenia i jeden taniec, to mnie uspokajało i rozwiewało wszelkie obawy.
Chodziliśmy ze sobą 6 miesięcy kiedy poprosiłem ją o rękę, stwierdziłem że poznaliśmy się na tyle iż ten krok jest nader odpowiedni. Ja byłem wtedy 34 letnim urzędnikiem, stałem wysoko w hierarchii gdzie pracowałem, miałem pod sobą ponad 20 osób i naprawdę dużo zarabiałem, ponadto miałem mieszkanie, samochód i do pełni szczęścia potrzebna mi była tylko rodzina. Magda również była dojrzała kobietą po studiach i właśnie rozpoczęła nową pracę w banku. Nasi rodzice byli zadowoleni wszystko wskazywało na to że będziemy piękną parą.
Historia prawdziwa aczkolwiek nieco ukwiecona. Epizod I
Nasz ślub miał się odbyć dokładnie miesiąc po 30 urodzinach Magdy, co czyniło naszą ceremonie podwójnie ważną. To był wrześniowy dzień bardzo ciepły, czuć było jeszcze zapach lata. Właśnie dzisiaj moja przyszła żona miała odebrać ślubną sukienkę która wymagała lekkiej poprawy po wcześniejszych przymiarkach. Nie byliśmy przesądni i postanowiliśmy że będę pomagał Magdzie w wyborze sukni. Mój skarb lśnił w kremowej sukience, była rozpromieniona i bardzo szczęśliwa rzekłbym nawet nieco podniecona że ma ją na sobie. Prezentowała się pięknie uwydatniając wdzięki mojej przyszłej żony. Widziałem jak pani która pracowała w sklepie patrzy z wielką zazdrością na cudny biust Magdy, który podnoszony gorsetem skupiał cała uwagę na sobie. To prawda zapomniałem powiedzieć że moją dziewczyna miała piękne piersi, nie one były cudowne, wymarzone, były jej dumą i była tego świadoma podkreślając to przy każdej nadarzającej się okazji. Zawsze dowcipkowała że natura chyba nie mogła się zdecydować na ich wielkość ponieważ staniczki w rozmiarze C były nieco za ciasne a D za luźne. Ja wolałem kiedy Magda nosiła C ponieważ seksownie modelowały podnosząc je do góry.
Niemieliśmy zbyt dużo czasu ponieważ w planach tegoż dnia mieliśmy jeszcze odwiedziny u naszego świadka tzn świadka Magdy. Nie wiedziałem dlaczego tak się uparła aby to z jej strony był świadek a z mojej świadkowa. W moich okolicach było zawsze odwrotnie .Był już wieczór kiedy zajechaliśmy pod blok w mieście oddalonym o 70 km od naszego w którym mieszkał Robert. Nacisnęła na domofon
- tak – usłyszeliśmy
- to my – odpowiedziała Magda
- no nareszcie, wchodźcie
Mieszkał na ostatnim czwartym piętrze, wiec trochę żeśmy się zasapali, drzwi już były otwarte
- wchodźcie, wchodźcie
- no hej – krzyknęła Magda do gospodarza domu
- hej – usłyszałem i moim oczom ukazał się olbrzym w całej krasie. Widok Roberta wybił mnie z toru i aż się głupio poczułem. To był potężny mężczyzna, całkowite moje przeciwieństwo, był ubrany w obcisłą koszulkę która na mnie wisiałaby jak na wieszaku i dżinsy, podał mi swoją dłoń
- cześć jestem Robert a ty musisz być Piotrek
- cześć – odpowiedziałem podając swoją dłoń olbrzymowi, poczułem potworny uścisk, moja dłoń zginęła w jego ogromnej łapie. Weszliśmy do pokoju gdzie stał nakryty stół nic specjalnego jakieś ciasto trzy kieliszki, coś do picia. Dopiero wtedy mogłem mu się przyjrzeć bliżej. To był wysoki blondyn młody miał 26 lat, jak się później dowiedziałem 198 cm wzrostu i 146 kg wagi, króciutko ostrzyżony, średnio przystojny ale nie brzydki ot taki jak dziesiątki na ulicy, od razu co się dało poznać miał piękne białe zęby które pokazywał przy każdej okazji szeroko się uśmiechając, było również widać że chyba całe życie spędza na siłowni ponieważ jego muskułu były wielkość mojego uda a jego klatę można by porównać do Arnolda.
Zaczęliśmy rozmawiać zaproponował piwo ja oczywiście odmówiłem więc moją dziewczyna i nasz przyszły świadek popijali sobie browce opowiadając jakieś śmieszne historyjki z ich życia i wspólnych wypadów w góry w których ja rzecz jasna nie uczestniczyłem. Biesiada trwała jakieś dwie godzinki Magda była już troszeczkę wcięta gdyż kończyła 3 browar po nim nie było widać zmęczenia. Oświadczyłem że już późno a my jutro mamy jeszcze tyle spraw. Było widać że trudno im się rozstać ponieważ spoglądali na siebie łapczywie. Kiedy Magda wyszła do łazienki powiedział mi że mam dobry gust i aż mi zazdrości przyszłej żony, uśmiechnąłem się i podziękowałem. Podniosłem się i poszedłem przodem założyć buty Magda została jeszcze przez chwilę z Robertem i chyba wydawało mi się że słyszę odgłos jaki zawsze towarzyszy przy całowaniu się z języczkiem wstałem i poszedłem powrotem do pokoju, stali obok siebie i patrzyli sobie w oczy uśmiechając się lekko. Wyszliśmy, nie omieszkałem się spytać co robili po moim wyjściu do przedpokoju ale Magda uspokajała mnie że zna go już od 3 lat i jak by jaj się podobał to już dawno mogła z nim być, uspokoiło mnie to wytłumaczenie.
Historia prawdziwa aczkolwiek nieco ukwiecona. Epizod II
Nadszedł dzień ślubu kościół, kwiaty, życzenia, zabawa nic specjalnego co było by ponad przeciętne wesele.Ja tylko cały czas byłem speszony Robertem, nasz świadek wyglądał jak Herkules ja zaś prezentowałem się przy nim pokracznie, na dobicie któraś z napalonych koleżanek Magdy wykrzyknęła że może świadek nas przeniesie przez próg. Po północy goście bawili się już w najlepsze, wszyscy słaniali się w amoku alkoholowym. Właśnie wtedy zaniepokoiło mnie zbyt częste przebywanie Roberta w towarzystwie moje żoneczki, cały czas ją adorował a ona pozwalała mu prawie na wszystko włącznie z tym że tańczyli objęci gdy z głośników rozbrzmiewała romantyczna muzyka to znów trzymał ją w górze jedną ręką trzymając oczywiście za pośladki. No cóż skoro nikt nie zwracał na to uwagi więc i ja odczytywałem to jako koleżeńskie wygłupy. Ok. 3 w nocy Magda podeszła do mnie i powiedziała że idzie się przebrać bo już ją męczy ta długa suknia. Fakt miała przygotowaną niebieską sukienkę na przebranie więc nie widziałem w tym nic podejrzanego, powiedziała mi również żebym został na Sali bo będzie głupio wyglądało że nie ma obydwu państwa młodych i na to pokiwałem posłusznie. Wesele było w domu weselnym z dwunastoma pokojami do dyspozycji weselników. Oczywiście jeden z nich należał do mnie i mojej świeżo upieczonej żonki w którym to mieliśmy spędzić naszą noc poślubną. Ktoś mi nalał kolejny kieliszek wódki chcąc wypić moje zdrowie chwyciwszy za kieliszek nagle pozostałem w bezruchu gdyż kątem oka zobaczyłem jak w korytarzu, który był oddzielony drewnianym płotkiem i sztucznymi kwiatami Magda pośpiesznie szła w kierunku pokoju trzymając za rękę Roberta który rozglądał się dookoła tak jakby chciał coś sprawdzić, jakby patrzył się czy go nikt nie śledzi. Cała ta sytuacja wydała mi się na tyle podejrzane ze postanowiłem pójść za moją żonką. Kiedy szedłem korytarzem zmieniłem nieco swój plan i postanowiłem nie iść pod drzwi naszego pokoju lecz wyjść na taras z którego był dostęp do wszystkich pokoi. Będąc już na tarasie zauważyłem tylko jak ktoś zaciąga zasłonki podszedłem do szyby na szczęście w tym pośpiechu zrobili to na tyle niedokładnie że mogłem obserwować prawie cały pokój przez szparę jaka powstała miedzy zasłoną a ścianą. Pokój oświetlała tylko maleńka lampka która miał stwarzać przyjemny nastrojowy półmrok. To co ujrzałem nie chciałem dopuszczać do własnych myśli, stali naprzeciwko siebie on i moja żona w ślubnej sukni, patrzyli sobie w oczy bez słowa delikatnie muskając się pacami po twarzy było widać spore podniecenie mojej żony ponieważ jej wielkie piersi zaczęły się rytmicznie unosić z coraz to większą częstotliwością, ich twarze zbliżały się i zbliżały cały czas wpatrzeni w siebie jak na komendę otworzyli usta i moja żona wysunęła swój język jednocześnie podnosząc wysoko głowę tak aby dosięgnąć ust olbrzyma i już po chwili wbiła się całym impetem w jego wargi było widać wielki entuzjazm i zaangażowanie w tym co robi jej języki wił się w bezlitosnej walce z językiem kochanka jego zęby wbijały się w usta mojej żony ich ślina zaczęła się mieszać tworząc najsmaczniejszy sok który teraz każde z nich chciało spijać. Lizali się targając głowami i wbijając palce w swoje szyje i włosy. Trwało to chyba całą wieczność, zdyszani po szaleńczym tańcu języków, oślinieni i rozpromienieni zaczęli ponownie wpatrywać się w swoje oczy, nagle Robert nachylił się i szepnął coś do ucha Magdzie, szyba skutecznie uniemożliwiała mi jakikolwiek podsłuch, mogłem tylko patrzeć, sparaliżowany tym widokiem nie mogłem nabrać tchu. Domyśliłem się ze musiało to być coś miłego bo Magda wypięła się do tyłu uśmiechając szyderczo zagryzała dolną wargę, nabrała dużo powietrza ponieważ o mało co jej gorset nie rozerwałby się pod naporem jej ogromnych cycków, położyła swoje dłonie na torsie swojego kochanka i powoli zaczęła zjeżdżać w dół rozkosznie kręcąc swoim tyłeczkiem, jej palce jechały po jego piersi, brzuchu zatrzymując się na biodrach Roberta. W tym właśnie momencie już klęczała przed nim patrząc mu głęboko w jego zielone ślepia. Chyba się spodziewał czegoś extra ponieważ z zachwytu aż syczał, pokazując przy tym swoje białe zęby. I miał rację moja żona chwyciła za suwak rozporka i jednym zwinnym ruchem ręki otworzyła go, następnie włożyła swoją smukłą rączkę do środka chwyciła go za kutasa, widać był że sprawia jej to wielką radość ponieważ uśmiechała się szeroko patrząc cały czas w jego rozpromienione oczy. To co ujrzałem po chwili przeszło moje najśmielsze oczekiwania ze spodni wypełzał na dłoni mojej żony ogromnych rozmiarów penis, był naprawdę gigantyczny nie było widać go całego ale to co zobaczyłem było dłuższe od mojego prawie dwukrotnie a uwzględniwszy jego grubość czułem się upokorzony. Było widać że Magda jest szczęśliwa trzymając w dłoni taki skarb ponieważ pojawiły się rumieńce na jej twarzy zaczęła delikatnie miętosić wielkiego chuja który z każdym ruchem ręki stawał się większy i większy, co jeszcze bardziej wzmogło mój smutek ale przecież mogłem się tego spodziewać że skoro jego kutas jest dłuższy i grubszy od mojego pomimo że leżał leniwie stanie się dwukrotnie większy kiedy osiągnie swój maksymalny rozmiar. Kiedy po kilku ruchach ręki mojej żony kutas Roberta wydawało się ze już nie urośnie Magda nieco mocniej nacisnęła na skórkę napletka tak że po dwóch posunięciach dłonią światu ukazał się wielki liliowy łeb z małą dziurką pośrodku. Wtedy olbrzym coś warknął do mojej żony a ta posłusznie zbliżyła swoje usta do jego maczugi kiedy już był na wyciągnięcie języka wysunęła go z ust i dotknęła jego żołędzi, wyraźnie go to podnieciło bo lekko zadrżał to było jak woda na młyna dla Magdy otworzyła szeroko usta i zaczęła go połykać. Stałem znieruchomiały z upokorzenia, wstydu i rozpaczy że ta która kilka godzin temu przysięgała mi wierność teraz klęczy przed tym kulturystą i liże jego ogromnego chuja a co gorsze chyba za punkt honoru przyjęła połknąć go po same jaja. Nie wierzyłem żeby jej się to udał ponieważ jego wielkość zaprzeczała pojemności ust Magdy. Ale jak na moje nieszczęście moja żonka chyba nie robiła tego po raz pierwszy i miała już rozpracowany sposób gdyż ujęła Roberta za dłonie kładąc je na swojej głowie a następnie chwyciła go mocno za pośladki i zaczęła bezczelnie nabijać się na niego ruchami głowy, Robert również wiedział co robić w danej chwili gdyż okręcił sobie jej włosy wokół palców i chwyciwszy jej głowę z całą siła zaczął wpychać swojego chuja do gardła Magdy już po kilku ruchał prawie ¾ kutasa tkwiło w gardle mojej żony ale im to najwyraźniej nie wystarczało teraz Robert zaczął dodatkowo pracować biodrami ich ruchy były zsynchronizowane, kiedy Magda odsuwała głowę do tyłu jej kochanek wysuwał swojego kutasa odchylając biodra w tył kiedy zaś moja żona nabrała rozmachu żeby go wbić sobie do gardła przesuwając głowę w kierunku jego podbrzusza on w tej samej chwili wbijał jej się kutasem poprzez wysuwanie bioder do przodu, patrząc na tą walkę odnosiłem wrażenie że przyglądam się sprawnie działającej maszynie której ostatecznym celem jest dobicie ustami mojej żony do jaj jej kochanka. To co na początku wydawała się nierealne po kilku minutach stało się faktem jednym mocnym pchnięciem Robert spowodował że cały jego kutas zniknął w gębie mojej żony. Najwyraźniej ich to podnieciło bo przestali bawić się w „nadziewanego” a zaczęli taniec lambady tzn Robert z wbitym chujem w gardło mojej żony po same jaja zaczął kręcić dupą a ta głową tyle że w odwrotnym kierunku co w sumie powodowało penetrowanie ust i przełyku Magdy tak jakby chcieli oczyścić ścianki jej jamy ustnej. Musiało im sprawiać to wiele satysfakcji bo było widać ich podniecenie. Po chwili Robert zaczął delikatnie wysuwać się z gardła Magdy, jego chuj błyszczał mokry od śliny żonki, ona zaś zaczęła łapczywie go lizać i połykać własną śline. Kiedy już wylizała go do czysta i kiedy myślałem że już nic gorszego mnie nie może spotkać ona wpadła na kolejny erotyczny pomysł. Znowu wsadziła rękę w spodnie olbrzyma lekko zamieszała i znowu z szelmowskim uśmiechem na ustach wyciągnęła kolejny skarb jakim były jego potężne jaja to nie były jądra przeciętnego faceta, oglądałem wiele pornosów w swoim życiu ale czegoś takiego nigdy nie widziałem. Na rękach mojej żony leżały monstrualne jajca tego samca a ich wielkość zwaliła mnie na kolana, zacząłem płakać zadając sobie pytanie dlaczego on ma wszystko, jest potężnie zbudowany ma ogromnego chuja i teraz jeszcze te ogromne jaja które moją żonka zaczęła ssać, lizać i lekko zagryzać i co najgorsze domyślałem się że za chwilę to nie ja posiądę moją żonę w noc poślubną lecz to monstrum zaleje spermą cipsko mojej żony czy mogło być jeszcze gorzej ?,kiedy ja płakałem upokorzony moja żona dalej posuwała się w igraszkach miłosnych z tym buhajem. Podniosła jedną ręką tego wielkiego chuja tak żeby mieć lepszy dostęp do jego moszni, jeszcze przez chwilę trwało to lizanie jaj po czym z powrotem przeszła do obciągania chuja ale teraz już nie wsadzała go tak głęboko skupiła się raczej na doprowadzeniu go do wytrysku coraz mocniej i szybciej tarmosząc skórę na penisie. Cały czas miała szeroko otwarte usta tak jakby czekała na sporą porcję spermy od czasu do czasu śliniąc go żeby było łatwiej walić mu konia. Robert w zasadzie nie robił nic stał w lekkim rozkroku z uniesioną głową do góry, zaciskał zęby i syczał z podniecenia widać że moja żona dostarczała mu wiele rozkoszy. Nagle zaczął lekko drżeć jego potężne nogi zaczęły się lekko załamywać wydawałoby się że jest podłączony do prądu który powoduje drgawki jego ciała ale zarówno ja jak i moja żona wiedzieliśmy że powodem tych zachowań może być tylko jedno – potężny orgazm dowodem którego zapewne będzie za chwilę salwa spermy wystrzelonej z jego przeogromnej armaty. Magda dobrze wiedziała co robić w tej sytuacji w ostatniej chwili wpakowała sobie kutasa w swoje szeroko otwarte usta, i w tej właśnie chwili nastąpił pierwszy wystrzał, szeroka struga białej cieczy powędrowała wprost do gardła mojej żony nie przełknęła czekała na drugą salwę która nastąpiła po ok. 1 sekundzie było widać że ma teraz pełne usta spermy i nie da rady przyjąć trzeciego wystrzału, przełknęła zamykając usta lecz nie zdążyła ich ponownie otworzyć kiedy kolejna salwa bryznęła jej na twarz zalewając jedno oko i policzek. Najwidoczniej nie chcąc tracić ani kropelki wbiła chuja sobie głęboko w gardło tak że nie musiała już przełykać lecz sperma sama wpływała do żołądka z pominięciem jamy ustnej o kolejnych porcjach wtłaczanej spermy od tąd świadczyły tylko skurcze wielkich jąder Roberta które unosiły się do góry kiedy wpychał spermę w moja żonę i lekko opadały na dół kiedy jego mechanizm sięgał po kolejne pokłady spermy. Nie wiem dlaczego ale liczyłem wszystkie skurcze „siedem,…osiem,…dziewięć” nie dawałem wiary własnym oczom, ale przecież mogłem się spodziewać hektolitrów z tak potężnych jaj. Po dziesiątym wystrzale kiedy Magda już poczuła że Robert przestał ja karmić swoją spermą rozwarła usta i powoli wyciągnęła go z gardła, cały był brudny od śliny i spermy co moja żonka skrzętnie zaczęła usuwać długimi pociągnięciami swojego jęzora zaczęła zlizywać to co było na jego penisie kiedy już wylizała tak że się błyszczał dossała się do tej maleńkiej dziurki która była na czubku liliowego łba, robiła to tak zapalczywie jakby chciała wyssać mu cała zawartość jąder, widziałem że go to rozbawiło bo poklepał ja po głowie z ironicznym uśmiechem, kiedy już chuj był czysty a w środku nie było spermy Magda zaczęła palcami czyścić swoją twarz, brodę i szyję ze spermy która ściekała aż na jej cyce. Kiedy i już jej twarz i reszta ciała była skrzętnie wylizana, wstała coś powiedziała do Roberta odwróciła się do niego tyłem zadarła do góry suknię i oparła o parapet wypinając swoje dupsko, dla mnie było to jednoznaczne właśnie w tej chwili świadek na moim weselu zerżnie moją żonę. Jej głowa była przy szybie dzieliło nas może 10 cm a ja nic nie mogłem zrobić, moje myśli się kłębiły serce waliło z całej siły, miałem sztywne nogi , mój oddech był krótki i szybki a łzy lały mi się strumieniem po policzkach niczym sperma Roberta po twarzy mojej żony. Kiedy odzyskałem świadomość i podniosłem wzrok on już ujeżdżał Magdę w szaleńczym galopie, o sile z jaką rżnął moją żonę mogły tylko świadczyć uderzenia głową o szybę zacząłem się martwić ze za chwilę rozwalą okno, kiedy tak ten olbrzym ruchał moją żonkę widziałem na ich twarzach dzika radość już miałem odejść od okna pogodzony z myślą o zdradzie nagle zatrzymali się nerwowo obrócili w kierunku drzwi chyba ktoś zapukał bo Robert wysunął się z niej i schowało do spodni, Magda zaś coś odpowiedziała i pośpiesznie zrzuciła z siebie ospermioną suknię wycierając nią resztki spermy ze swoich wielkich cyców. Pośpiesznie nałożyła tą niebieską wskoczyła do łazienki i po chwili była gotowa do wyjścia, zrozumiałem że to już koniec rżnięcia i odzyskawszy czucie w nogach pospiesznie udałem się w kierunku sali.
Historia prawdziwa aczkolwiek nieco ukwiecona. Epizod III
Na Sali byłem przed nimi najpierw pojawił się on bezczelnie machając dłonią w moim kierunku, poprosił kogoś do tańca i jakby nigdy nic oddał się zabawie po jakichś 5 minutach na salę weszła Magda wszyscy klaskali i podziwiali jej nową kreację uśmiechnęła, się była zarumieniona ale oczywiście wszyscy myśleli że to oklaski spowodowały wypieki na jej policzkach. Usiadła obok mnie i wzięła za ręke
Ktoś obok nalał jej kieliszek i postawił żeby wypiła za swoje zdrowie ale ona odparła że jest pełna i nie chce jej się pić, znałem powód jej pełnego żołądka.
- zatańczymy – zapytała
Cóż miałem zrobić postanowiłem nie mówić nic aż do jutra, właśnie wtedy miałem zamiar wszystko opowiedzieć, zastanawiałem się co mi odpowie jak będzie przepraszać i błagać o wybaczenie ta myśl nieco mnie natchnęła i poprawiła humor.
Najgorsze w tym było to że kiedy my się kochaliśmy przed ślubem nigdy Magda nawet nie pocałowała mojego członka nigdy nie dotknęła. Te myśli nie dawały mi spokoju czemu więc jemu oddała się bezgranicznie , przecież nie była na tyle pijana żeby nie wiedzieć co robi. Dałem sobie spokój z myślami, postanowiłem że będę trzymał twarz do końca a jutro rozstrzygnę wszystko.
Wesele skończyło się ok. 5 ostatni goście odjechali, pożegnaliśmy się ze wszystkimi i poszliśmy spać. W gościnnych pokojach byli tylko jeszcze moi rodzice, siostra jedna para ze strony Magdy i Robert. Rozebraliśmy się i położyliśmy bez słowa obok było oczywiste ze nawet nie chciałem jej dotknąć po tym co miałem przed oczami kilka godzin temu, tym bardziej mnie odtrąciło kiedy zauważyłem zaschniętą spermę Roberta we włosach nad uchem mojej żony. O dziwo zasnąłem szybko to alkohol sprawił że zwaliło mnie z nóg. Nie wiem ile minęło czasu od mojego zaśnięcia ale już było całkiem jasno kiedy obudziło mnie delikatne kołysanie łóżka, w pierwszej chwili nie miałem pojęcia co było tego powodem ale już po kilku sekundach moje serce zamarło. Wtedy kiedy w nocy klęczałem zalany łzami przed szybą za którą ten wstrętny buhaj ruchał moją żonę oblewając ją swoją ciepła spermą wiedziałem że nikt nigdy mnie tak nie upokorzył i nie wyobrażałem sobie żeby mogło spotkać mnie coś gorszego ale teraz wiem że się myliłem i to grubo. Kiedy mój umysł odzyskał pełną świadomość nie odkręcając głowy zacząłem analizować dźwięki które dochodziły z łóżka w którym leżałem ze swoją żoną. Najpierw były to delikatne jęki powiązane ze słodkim stękaniem, słyszałem szelest satynowej koszulki mojej żony i dziwne wierzganie nogami jakie robiła Magda ale to nie tylko jej dźwięki do mnie dochodziły, słyszałem również lekkie sapanie mężczyzny, słyszałem jak w swoim podnieceniu wypuszcza powietrze ustami, a następnie charakterystyczny mlask dowodził że dwoje ludzi oddaje się miłosnym pocałunkom odwróciłem lekko głowę nie zmieniając swojej pozycji moim oczom ukazał się największy horror jakiego nawet nie mógłbym sobie wyobrazić. W naszym małżeńskim łóżku leżała moja żona odwrócona do mnie twarzą a jej przymknięte oczy i zaciśnięta dolna warga świadczyły o ogromnej rozkoszy jaką doznaje od mężczyzny który miał włożoną jedną rękę pod jej koszulkę którą to ręką zajadle ściskał wielkiego cyca mojej żony tak że aż sutek stawał się granatowy a dwa palce drugiej głęboko penetrowały jej cipsko. Musieli już to robić kilka minut bo jego palce zalane były jej sokami a usta pełne śliny. Wtedy usłyszałem jak moja żona mówi
- dokończmy co ta kurwa nam przerwała, odbierz swój prezencik urodzinowy
Wtedy zrozumiałem że moją żona stała się prezentem dla tego chuja, teraz zrozumiałem dlaczego tak nalegała na ten termin slubu.
- poproś kurwo – usłyszałem
- dzisiaj nie ma nic za darmo – powiedział Robert śmiejąc się bezczelnie
Nie wierzyłem chciałem uciec ale znowu coś paraliżowało moje ciało, nie mogłem się ruszyć, co sprawia ze on jest tak pewny siebie tak zarozumiały i bezczelny że chce zerżnąć moją żonę w naszym łóżku w mojej obecności. Ale już po chwili zrozumiałem że to nie on jest taki to Magda winna była mego upokorzenia
- zerżnij mnie proszę jak swoją małą kurewkę jak szmatę wredną dziwkę, zerżnij mnie w tę kurewską dupę – prosiła , już nie szeptali, mieli gdzieś moją obecność w ogóle nie zwracali na mnie uwagi.
- wsadź mi go w tę rozruchaną pizdę tylko głęboko żebym go poczuła aż w macicy, pierdol mnie jak swoją sukę , przecież jestem twoją kurwą z którą możesz zrobić wszystko – te błagalne a zarazem wulgarne słowa w ustach mojej żony przerażały mnie, nigdy przedtem nie przeklinała, co się działo ?
Widziałem jak unosi nogę aby Robert miał lepszy dostęp do jej pizdy żeby mógł bez problemy wsadziś swojego kutasa i rżnąc ją jak zwykła kurwę
- szybciej włóż go, włóż błagam zrobię wszystko o co poprosisz co mi rozkażesz tylko już zacznij mnie ruchać dłużej nie wytrzymam bez twojego chuja , proszę, proszę
-…oooooooo taaaaak , taaaaaak teraz jest cudownie – te westchnienia świadczyły tylko o jednym , właśnie przed chwilą Robert zaczął ruchać moją żonę która właśnie jedną ręką zapierała się o mnie
- Taaaaaaaaak…, taaaak….., taaak…., taaaak ruchaaaaaaaj…. , ruchaaaaaaaaaj ruchaaaaaj
- oooohhhhhhh ty moja kurewko rozerwę ci dupsko na strzępy ty wredna szmato już żeden kutas ci nie dogodzi tylko moja pała kurwo będzie dobra
- taaaaaaak…ooooootaaaaak – te dialogi świadczyły w jakim uniesieniu się pieprzyli i jak bardzo oboje tego pragnęli, wulgaryzmy mojej żony świadczyły zaś o pełnym oddaniu dla Roberta o tym że jest gotowa dla niego zrobić wszystko byle by ją zadowolił seksualnie.
Teraz widziałem jego wielką dłoń która cały czas ściskała cyca moje żony, ściskał i ugniatał mimo jego wielkiej łapy cyc wypływał, nie był w stanie ująć go jedną ręką druga zaś ręka podtrzymywała teraz masywne udo Magdy tak żeby jego kutas baraszkował swobodnie. Pochwili zaczął opuszczać nogę Magdy aż w końcu docisnął ją do tej która leżał na łóżku miał teraz przyjemność ruchania Magdy w ciasną piczkę. Sprawiało mu to najwidoczniej dużo przyjemności bo robił to coraz szybciej i szybciej Magda zaś cierpiała z tego samego powodu nieprzebrane rozkosze gdyż ściany jej cipy tarte były żylastym chujem buhaja który nabierał rozpędu. Już po kilku minutach w takiej pozycji osiągnęli maksymalną prędkość, całe łóżko drżało a złącza desek zaczęły rytmicznie skrzypieć. Robert w tym kurewskim pędzie sapał coraz głośniej, oddychał już tylko ustami chwytając powietrze w płuca a jego kurewka piszczała z bólu rozkoszy targała głową jej włosy bezwładnie podskakiwały na twarzy zasłaniając grymas ekstazy.
- o kurwa już nie mogę – wykrzyknął Robert
- ty kurwo za co ja cię tak lubię
Magda nic nie mówiła nie miała sił dyszała przez zaciśnięte zęby dając dowód najwyższego podniecenia. Robert lekko zwolnił swoje ruch na rzecz ich siły z jaką wbijał swojego kutasa w pizdę mojej lubej. Każdy jego sztos chujem powodował że Magda uderzała o mnie, czułem ich spocone ciała, czułem unoszący się w powietrzu zapach soków które wypływały z cipska mojej Magdy. Cierpiałem leżąc z otwartymi, oczami ona już to zauważyła musiała zauważyć przecież za oknem był już dzień, mogła być już 7 rano, nie wiem dokładnie ale było jasno.
- dosyć tego pierdolenia się ze mną, zerżnij mnie jak ostatnio, jak na moim panieńskim
Zrozumiałem wtedy że oddawała mu się tydzień temu tuż przed ostatnimi przymiarkami sukni ślubnej
- odbierz w końcu swój prezent przecież wiesz że jestem twoją suką, rżnij kochanie, rżnij swoją małą kurewkę, rżnij… – powtarzała jak w amoku
Słowa Magdy zadziałały natychmiast, Robert wyjął swego chuja z mojej żony wstał, jego ogromny kutas sterczał jak rycerska kopia gotowa do bitwy, dopiero teraz mogłem podziwiać rozmiary jego męskości był ogromny, gruby jak moje przedramię taki też i długi. Chwycił Magdę za biodra uniósł i rzucił na środek łóżka tak że spadła jak kot spada na cztery łapy przy okazji uderzając mnie w udo a jej ręka wbiła mi się w ramię, krzyknąłem z bólu, to świadczyło o jego sile potężnych mięśni jego muskuły prężyły się okazale były wielkości mojego uda, ogromne żyły oplatały biceps i przedramię, zacząłem się bać, wiedziałem że jednym uderzenie może mnie zabić, zaciskając swoją dłoń mógłby mnie podnieść za szyję i udusić w kilka sekund, byłem bezbronny, wystraszony on był potężny, jego mięśnie rozgrzane pierdoleniem mojej żony uwydatniły lata pracy spędzone na siłowni, wielkość mięśni na każdej jego piersi była porównywalna z pośladkami mojej żony ale jeszcze o wiele szersze, ogromne bary mogłyby unieś dwie takie Magdy jednocześnie, zdawał się być ideałem, modelem na którym można by się uczyć o ludzkich mięśniach, kiedy Magda już klęczała na łóżku on zaszedł od szczytu tam gdzie Magda miała stopy, jego chuj ociekał sokami tej kurewki w której środku przed chwilą chasał, ona wypinała i kołysała wielkim, masywnym dupskiem czekając z niecierpliwością na pałę swojego kochanka, zatrząsł swoim wielkim torsem po czym spojrzał przelotnie na mnie z pogardą
- spierdalaj – usłyszałem, nie wiedziałem o co mu chodzi nie byłem pewien czy zwraca się do mnie, podszedł już całkiem blisko dupska Magdy na zasięg swojego chuja, postawił jedną stopę na łóżku tusz obok mnie tak że dotykał moich bioder, prawą ręką chwycił mnie za plecy i jednym lekkim ruchem zrzucił na podłogę przez chwilę wydawało mi się że lecę w powietrzu zatrzymując się na ścianie, uderzyłem głową o szafkę, ostry bój przeszył mnie od ucha aż po same stopy. Leżałem teraz na podłodze sponiewierany, potraktowany jak przedmiot jak niepotrzebną rzecz która przeszkadza. Łzy ponownie zaczęły lać mi się po policzkach ale teraz sam już nie wiedział czy z bólu czy z upokorzenia. Zanim się ocknąłem Robert już stał okrakiem nad Magdą z lekko ugiętymi nogami tak żeby jego kutas mógł wejść w dupsko mojej żony. Zaczął powoli, przedtem jeszcze splunął w rów między pośladkami chujem roztarł ślinę i zaczął go pakować w dupę Magdy. Ta kurwa tylko na to czekała, kręciła swoim wielkim dupskiem pomagając kutasowi wejść do środka, wypinała tak wysoko pośladki jak był to tylko możliwe aby maksymalnie rozszerzyć swoją brązową dziureczkę. Zaczął w nią wchodzić powoli ostrożnie, delikatnie. Najpierw zanurzył tylko czubek potem splunął jeszcze raz i wepchał ślinę do środka efekt był natychmiastowy przy następnych dwóch pchnięciach już połowa kutasa była w dupie Magdy zamruczała radośnie, lubiła to ale cały czas czekała na więcej, wiedziała że najlepsze dopiero przed nimi. Robert rytmicznie poruszając biodrami powodował ze jego męskość z każdym sztosem tonęła między pośladkami Magdy kiedy jego chuj zaczął wbijać się w dupę tak że ogromne jaja dotykały dupy Magdy, Robert chwycił ją za pośladkik wbijając palce w miękką skórę mojej żony i teraz pomagając sobie siłą rąk już zaczął dobijać do końca, jego chuj już nie był w stanie wejść głębiej gdyż jego wielkie jaja rozpłaszczały się na dupie jego suki. Rżnął rytmicznie, szybko z impetem oddychali ciężko krótko pot z jego czoła kapał na jej plecy.
- mocniej, …mocniej ooooooooooo….. – te słowa dowodziły jej ciągłego nienasycenia , teraz już chyba z całą swą nadludzką siłą zaczął szarpać Magdę i wbijać swego penisa w jej dupę jej dziura była cała mokra ale dzieki temu już chyba nie czuła bólu chcąc mocniej i mocniej. W pewnym momencie Robert pochylił się i całym ciężarem oparł na jej plecach , niewytrzymałe kolejnego uderzenia chuja, padła pod jego ciężarem na brzuch prostując przy tym nogi w kolanach. Robert zwalił się na ciało mojej żony lecz bynajmniej nie zakończył pierdolenia, teraz uwolnił jej grube pośladki z żelaznego uścisku i złapał rękoma za ramiona. Ruchami bioder cały czas wbijając się i wychodząc z Magdy ,która aby mu pomóc lekko próbowała unosić dupę lecz za każdym pchnięciem wbijał ją z ogromną siła w materac łóżka tak ze Magda zaczęła się odbijać od niego jak piłka odbija się od ziemi. O sile tych uderzeń mógł świadczyć fakt iż materac w pewnym momencie na wskutek rytmicznych uderzeń podskakiwał wraz z nimi. I chyba wtedy nastąpiło apogeum zaczęli wyć jak zwierzęta był to skowyt i ryk zarazem który nie miał nic wspólnego z ludzkim głosem dyszeli ale nie przestawali Magda już nie walczyła, nie podnosiła dupy była zdana na łaskę i niełaskę tego bydlaka a on chyba dopiero teraz osiągnął szczyt formy, Magda już nie oddychała to było zwykłe prychanie tak jak koń prycha po morderczym biegu. Na wskutek strumienia powietrza jaki wydobywał się z jej ust za każdym razem wyrzucała ślinę która lądowała na poduszce i ścianie dopiero teraz spełniły się jej marzenia erotyczne była rżnięta z ogromną sił z siła jakiej przeciętna kobieta by nie wytrzymała lecz ona w tym grymasie bólu zdawała się wyrażać swoje zadowolenie i spełnienie trwało to jakieś 5-10 minut, po czym zwolnili Robert opadł na jej ciało a o oznakach jej życia świadczyły tylko sprężające się wargi sromowe które niczym serce pulsowały dając dowód trwającego kilkadziesiąt sekund orgazmu jaki osiągnęła, on czuł to, musiał czuć gdyż jej dziurka w pupie również pulsowała. Dyszli w zadowoleniu.
- tak kochanie właśnie tak miałeś mnie pierdolić – mówiąc to zaczęła lekko podnosić pupę
- ale pamiętaj co ci obiecałam, musisz mi w tym pomóc – co takiego mu obiecała, o czym ona teraz mówiła nic z tego nie rozumiałem
- wiem kurewko, wiem ty moje ruchadełko – mówiąc to wyjął kutasa z dupy Magdy i obrócił ją o 90 stopni tak że miałem teraz widok centralnie na jej pizdę, Magda ułożyła się teraz na plecach rozchylając nogi maksymalnie szeroko robiła w zasadzie szpagat on zaś zaszedł tym razem od boku łóżka na którym jeszcze kilka minut temu ja leżałem. Stanął obok mnie a w zasadzie to stanął do mnie tyłem tak że widziałem jego kamienne pośladki i ogolone lekko zwisające jaja pochylił się nad Magdą i wsadził jej kutasa prosto w mokre cipsko, tu już nie było oporów pizda Magdy była wilgotna rozprężona gotowa przyjąć wielkie rżnięcie od tego potwora, zaczęli bez żadnych ogródek mocno i zdecydowanie i już po trzech czterech pchnięciach jego kutas ginął w czeluściach Magdy. Teraz było widać jaką rozkosz sprawia jej pocieranie chujem o jej magiczny guziczek wiła się i prężyła bez końca sapiąc i wbijając swoje paznokcie w ogromny grzbiet Roberta , oplotła go nogami tak że jej stopy złączyły się nieco ponad jego dupskiem w ten sposób mogła jeszcze dokładniej kontrolować jego posuwiste ruchy które teraz znowu nabrały ogromnego pędu
- o tak rżnij, rżnij swoją kurewkę, wypierdol jej cipę, niech cię popamięta – krzyczała w uniesieniu, Robert jak zwykle się nie odzywał tylko robił to co tak bardzo kochała Magda, zadawał jej wielki ból rozkoszy który nie zamieniłaby na nic. Pochylił się nad nią tak że tylko jego dupa wystawała ponad głowę. W takiej pozycji miałem najlepszy przegląd tej okropnej sytuacji, widziałem jak zaledwie metr ode mnie rozgrywa się walka o rozkosz i spełnienie które dla mnie było upokorzeniem i piekącym bólem w sercu. Jego kutas lśnił od soków jej pizdy, wchodząc i wysuwając się z niej jej różowe płatki rozdziawiały się szeroko pod wpływem tych ruchów, była odprężono, słychać było chlupanie, pomimo tak gigantycznych rozmiarów jego kutas beztrosko kąpał się w sokach jej cipy a rytmiczne ruchy powodowały wytwarzanie się białej pianki wokół jego chuja ruchał ją i ruchał zaciekle nie zmieniając tempa niczym zaprogramowany cyborg nie okazując zmęczenia. Cały czas wili się w miłosnych uściskach i zadawali sobie głębokie zadrapania na plecach i pośladkach, szczególnie paznokcie Magdy zostawiały po sobie głębokie bruzdy zachodzące krwią, jakież musiało być ich podniecenie że oni teraz tego nie czuli świat wydawał się być poza tą chwila nic i nikt nie był w stanie odebrać im radości. Po kilkunastu minutach pierdolenia w tej pozycji, białej piany było już tak dużo ze zaczęła ściekać po sromie i dalej na pośladki i materac, w pewnej chwili posunięcia te zaczęły zmieniać rytm, zwolnili tępa, Robert zaczął drżeć tak samo jak wtedy kiedy ruchał moją żonę w usta jego nogi zadygotały a jajca zaczęły pulsować, wiedziałem to był orgazm o czym świadczyły grube żyły pod spodem jego kutasa które sprężały się i rozprężały coś na przykład pompki która pompowała teraz niezliczone ilości spermy w cipe mojej żony, znowu nie wiedzieć czemu zacząłem liczyć skurcze, opadające jądra świadczyły o zbieraniu kolejnego ładunki jaki był adresowany w cipe Magdy i kolejny i jeszcze jeden i jeszcze … naliczyłem osiem, opadli, na łóżko zastygli w bezruchu, ciężko oddychali
- byłeś cudowny – powiedziała Magda – teraz wiesz do czego jesteś stworzony.
- dziękuję za dotrzymanie obietnicy – odpowiedział Robert
- przecież ci mówiłam ze tylko ty mi dogodzisz i tylko ciebie chcę w noc poślubną – słowa Magdy brzmiały jak najgorszy hałas próbowałem ich nie dopuszczać do siebie ale one się same wdzierały w mój umysł
- no dobra skoro już zrealizowaliśmy nasz plan to może pójdziemy pod prysznic – zaproponował Robert
- po co – zaripostowała Magda - mogę cię wylizać do czysta – szyderczo dodała
Robert podniósł się wyciągając z mojej żony ospermionego kutasa, cały ociekał mieszanką soków Magdy i własnej spermy. Wtedy właśnie stanął nade mną i spojrzał na mnie z pogardą jak wtedy kiedy zrzucił mnie
- a ty kurwa czego taki zdziwiony, jebnąć ci męska szmato?
Nie wiedziałem co się dzieje, było tyle agresji w jego głosie przecież to była moja żona i moje wesele a ten cham chce mnie bić za to że byłem w moim pokoju kiedy on tu przyszedł i zaczął pieprzyć moją żonę.
- o co ci chodzi – wybełkotałem szlochając
- eee no nie mogę, zobacz twój mężuś płacze – zarechotał Robert głośno pokazując swoje białe zęby
- co kurwa nie podobało się rżnięcie ? potrafisz lepiej dupku ? zapytał, nic nie dopowiedziałem spuściwszy wzrok
- patrz kurwa na mnie jak mówię do ciebie , chwycił mnie za włosy, byłem bezradny siła jego ręki nie mogła się równać z niczym, prawie wstałem na nogi
- patrz Magduś twój mężuś ma chyba jakieś „ale” co? Zapytał ponownie
- dlaczego to zrobiliście? Zapytałem
- a dlaczego nie – tym razem odpowiedziała Magda – ruchaliśmy się wczoraj ruchamy się dzisiaj i już nie mogę się doczekać jutrzejszego ruchania – tym razem moja żona zaśmiała się szyderczo wstając z łóżka.
Co ty se kurwa wyobrażałeś ? nie masz lustra cherlaku ? – dalej mówiła Magda - przecież mogliśmy to zrobić wszędzie ale pierdoliliśmy się właśnie tu żebyś zobaczył jak daleko ci do prawdziwego mężczyzny, co ty se kurwa myślisz że dałbyś mi radę, że jesteś w stanie mi dogodzić ? pojebało cię – krzyczała dalej
- miałam więcej kutasów w swojej piździe przez te wszystkie lata niż ty włosów na głowie ale tylko ten jeden doprowadza mnie do prawdziwej rozkoszy – wskazała na chuja Roberta obejmując go ręka
- przywitaj się, to jest prawdziwy kutas, a to jest mój mężuś naiwniak – znowu zarechotała cały czas trzymając ospermionego kutas w dłoni
W tym samym momencie drugą rękę położyła na jego szyi i wbiła głęboko swój język w jego usta, zaczęli się lizać, Robert puścił mnie za włosy, opadłem na kolana, klęczałem tak w beznadziei nie mogąc patrzeć na to co robili spuściłem wzrok wtedy zobaczyłem że z cipy Magdy płynie gęsta struga spermy, dopiero teraz uświadomiłem sobie jak dużo Robert wpompował w nią swego nasienia, struga płynęła po udzie, kolanie, łydce i dalej rozpływała się na podłodze ona też musiała to poczuć bo sięgnęła ręką do uda i nabrała spermy na palce i wepchał sobie do ust tę czynność powtórzyła kilka razy nie przerywając lizania się z Robertem teraz ich usta były oblepione i pełne spermy która jeszcze kilka minut temu wypełniała pochwę mojej żony.
Przestali, coś jej zaczął szeptać do ucha Magda też coś mu powiedziała, cały czas chichotali trudno było mi ich zrozumieć po wymianie kilku zdań spojrzeli na mnie łapczywie, wiedziałem że coś uknuli, wtedy Magda zbliżyła zwiędłego już kutasa Roberta do moich ust i powiedziała że wybaczą mi jak będę ich pieskiem a jako chrzest bojowy mam wylizać mu chuja, patrzyli chichocząc odwróciłem głowę nie mogłem tego zrobić, nie wierzyłem że to się dzieje naprawdę to było moje wesele, za ścianą byli moi rodzice, siostra, to miał być najpiękniejszy dzień w moim życiu. Miałem nadzieje że to koszmarny sen z którego ktoś mnie wyrwie ale zamiast tego poczułem piekący ból na policzku, upadłem na podłogę. To Robert mnie uderzył jego uderzenie odrzuciło mnie na ścianę, byłem prawie nieprzytomny wtedy podeszła Magda ujęła mnie za włosy i podniosła moją głowę była silna nawet sobie nie zdawałem z tego sprawy była silniejsza ode mnie teraz również jej zacząłem się bać.
- co ci powiedziała moja dziewczyna, tępy chuju – przecież to była moja żona pomyślałem a nie jego dziewczyna
- słyszysz ? – ponowił pytanie
- tak – odpowiedziałem
– ale nie mogę – odparłem
To ja ci pomogę cherlaku – usłyszałem głos Magdy która stała za mną trzymając moją głowę
Teraz byłem osaczony, przede mną ogromna bestia, która jednym ciosem powaliłaby mnie na ziemię a za mną nie mniej wredna moja żona która najwyraźniej zaczynała się rozkręcać ukazując swoje prawdziwe oblicze, nawet nie wiem kiedy Magda ścisnęła mnie za szczękę tak że musiałem otworzyć usta a w tym czasie Robert wepchał mi do ust ogromnego kutasa który jeszcze nie osiągnął swoich maksymalnych rozmiarów kładąc mi rękę na głowie zaczął mnie posuwać w usta wbijając mi się coraz głębiej, krztusiłem się i łkałem nie mogąc sobie w żaden sposób poradzić z jego rozmiarami
- muszę to zobaczyć – powiedziała Magda siadając naprzeciwko mnie na łóżku patrzyła się jak jestem poniewierany przez jej kochanka jednocześnie gładząc go po gołej dupie
- mówiłam ci, to tępa szmata nie facet – warknęła Magda
- zerżnij go porządnie niech poczuje rozkosz – mówiąc to wstała i poszła do łazienki
Zostałem tylko ja i on, jego kutas już był sztywny ale nawet połowa nie tkwiła we mnie wtedy spojrzał na mnie i powiedział
- poczujesz coś za co ta suka oddała by życie
Bałem się cokolwiek zrobić, jego potężna dłoń w każdej chwili mogła ścisnąć moją czaszkę jak łupinkę orzecha, wtedy Robert położył obie ręce na mojej głowie tak że miał nad nią pełną kontrolę wycofał lekko biodra do tyłu tak że w ustach został tylko koniec chuja i wtedy nastąpiło najgorsze Robert z całą siłą pociągnął moją głowę do siebie jednocześnie wychylając biodra w moją stronę wbił się wielkim chujem, poczułem okropny ból jak jego prącie rozrywa mi gardło mój przełyk ocierany był przez potężne żyły na jego penisie, łzy popłynęły mi z bólu nie zważając na to że się duszę Robert powtórzył tę czynność jeszcze dwukrotnie osiągając w ten sposób zamierzony efekt. Teraz byłem nadziany na ogromnego chuja kochanka mojej żony tak że górna warga moich ust dotykała jego włosów na podbrzuszu, dolna zaś oparła się o jego jaja. Czułem nieprzebrany ból w moich ustach wydawało mi się że końcem swojego kutasa sięga moich płuc które nie mogą nabrać oddechu, na szczęście zacząłem łapać powietrze nosem a Robert tryumfalnie zawołał do Magdy
- chodź bo przegapisz najlepsze - Magda wyszła posłusznie wycierając ręcznikiem uda
- widzisz ja chcę mu pomóc a on płacze – zaszydził Robert
- no co nie masz kaca po weselu ? - zadał mi pytanie, nie wiedziałem o co mu chodzi, wtedy poczułem dziwne ciepło w żołądku który zdawał się czymś napełniać po chwili zrozumiałem że Robert sika mi do żołądka
- no widzisz nie musisz łykać a jesteś napity, prawda że fajnie ?- zarechotał
- co ty mu zrobiłeś – parsknęła śmiechem Magda
- no jak to co, blado chłopina wygląda to mu się napić dałem – zaczęli głośno się śmiać, moja żona podeszła do niego i zaczęli się znowu lizać ja klęczałem przed nimi mając pełen brzuch jego moczu i wielkiego kutasa w gardle
- miśku a jak ja cię prosiłam to mi nie dałeś – powiedziała czule Magda do Roberta
i znowu zaczęli się głośno śmiać, wtedy Magda szybkim ruchem rąk oderwała mnie od jego chuja i stanęła naprzeciw niego tak że mogła go dalej migdalić za dupe a on masował jej wielkie cyce które przelewały mu się w dłoniach. Upadając na podłogę zwymiotowałem to ich bardzo rozwścieczyło i powiedzieli że muszę zostać ukarany
Wtedy Magda ujęła mnie za włosy i rzuciła na łóżko, upadałem na brzuch wtedy ona usiadła mi na głowie jej ogromne pośladki oblały mi głowę a jej mokrą cipę czułem na potylicy Robert zaszedł mnie od tyłu splunął mi między pośladki wyjął z szuflady prezerwatywą dał do polizania Magdzie i wbił się w dupę nie był tak delikatny jak dla Magdy czułem że za chwile mnie rozerwie, kilkoma ordynarnymi pchnięciami spowodował że ponad połowa jego chuja tkwiła we mnie, wtedy kazał zejść Magdzie uniósł mnie za biodra i z całej siły zaczął walić tak że prawie traciłem z bólu przytomność po kilku sekundach tkwił we mnie dogłębnie wtedy ujął mnie za szyje i wstał ze mną
- patrz kochanie mam dla ciebie pacynkę – mówiąc to machał moimi rękoma, moje nogi zwisały w bólu gdyż nie byłem w stanie sięgnąć podłogi był przecież wyższy ode mnie o ponad 20 cm, wtedy już nic nie czułem ani upokorzenia ani bólu, chciałem umrzeć, kochanek mojej żony robił ze mnie dziwkę na jej oczach a ona pluła mi w twarz mówiąc że jest zazdrosna o Roberta i będzie ze mną o niego walczyć, Robert zwalił mnie ze swojego penisa, upadłem na podłogę a ona zaczęła mnie kopać mówiąc że ją zdradzam z innym facetem, śmiejąc się przy tym okrutnie. Następnie wrzuciła mnie na łóżko tym razem na plecy, usiadła mi na twarz tak że się dusiłem znowu jej ogromne pośladki oblały moją głowę a mój nos tkwił w jej szparce nie mogłem nabrać powietrza myślałem że to już koniec, traciłem przytomność wtedy lekko się uniosła i nasikała mi na twarz tym razem nie musiałem tego pić ale cała moja twarz zalana była jej moczem. Nawet nie wiem kiedy ubrali się i oświadczyli że idą na spacer a ja mam tu cicho siedzieć, pokazali mi zdjęcia które zrobiła mi Magda swoim aparatem jak rucha mnie Robert i jak jego kutas tkwi w moich ustach. Powiedziała że się nie wytłumaczę, że ją zdradziłem i gdy pisnę słowo załatwią mnie tak że zostanę bez grosza. Wyszli trzymając się za ręce.
Historia prawdziwa aczkolwiek nieco ukwiecona. EPILOG
Milczałem przez dwa lata, będąc świadkiem ich dzikiego seksu pierdolili się wszędzie i na różne sposoby ja musiał wycierać i lizać ich tyłki po stosunku czyściłem podłogę prałem bieliznę. Robert często sikał mi do brzucha a Magda zmuszała do picia jego spermy, milczałem ze wstydu przecież nikt by mi nie uwierzył. Spałem na dywanie kiedy oni pierdolili się na łóżku, lizałem ze spermy cipę Magdy kiedy on jej się spuszczał w przebieralni w sklepie, tresowali mnie przy swoich znajomych, poniżali do granic, Robert uwielbiał popisywać się pacynką a Magda dusiła mnie przygniatając do ściany tak że usta i nos miałem między jej wielkimi buforami które szczelnie izolowały moje drogi oddechowe, była dumna że nie mogę się jej wyrwać, chwaliła się ze jest silniejsza, była silniejsza ja nie mogąc nabrać powietrza po minucie siniałem i niekiedy traciłem przytomność. Trwało to dwa lata goryczy dodał fakt iż podczas jednej z zabaw Magdy i Roberta oraz kilku ich znajomych nagle zadzwonił dzwonek to była moja siostra która przyjechała z niezapowiedzianą wizytą. Poczułem wstyd ale za chwile ulgę że choć dzisiaj dadzą mi spokój, po wejściu moja siostra powiedziała cześć i obdarowała Roberta ognistym pocałunkiem wsuwając swój język w jego usta, zaczęli się lizać a on bez pardonu włożył jej swoją rękę za majtki, nie wiedziałem co się dzieje, okazało się że byli umówieni, spotkali się dwa tygodnie temu w klubie gdzie spotykają się podobni im zboczeńcy seksualni, teraz byłem świadkiem jak mój oprawca rżnie bezlitośnie moją młodszą o 10 lat siostrę, wyła i jęczała z rozkoszy jaką jej dostarczał, Magda śmiała się w głos plując mi w twarz. Kiedy Robert oporządził wszystkie trzy dziurki mojej siostry oblawszy ją strugami spermy, tryumfalnie ogłosił nowe hasło „sperma zcala więzi rodzinne” i nakazał Magdzie mojej siostrze i mnie lizać swojego ospermionego kutasa dziewczyny robiły to zajadle ja też musiałem być posłuszny. Ale to nie koniec za tydzień w lizaniu spermy która zcala rodzinę uczestniczyła moja siostrzenica która miała dopiero 16 lat, nie wierzyłem że wyjdzie z tego cało kiedy Robert zaczął ją ruchać w dupę po prostu nie wierzyłem ale stało się, zmienił tylko zasady zabawy przed wystrzałem uklękliśmy w szeregu a on obdarowywał każde z nas dwiema salwami lepkiej mazi, dziewczyny mruczały z zachwytu i oblizywały się prosząc o więcej, moja siostra była bezczelna przejawiała największą aktywności liżać mu pupę i penisa przy każdej okazji nie obyło się również bez lizania cip między Magdą i moją siostrą. zrozumiałem że to jest już koniec, do końca życia będę ich psem. W ciągu tych dwóch lat widziałem wiele naprawdę wiele, do domu zaczęli się schodzić obcy ludzie którzy płacąc im pieniądze byli przez nich upokarzani to było chore niezrozumiałe dla mnie a jednak, było wśród nich wiele małżeństw ludzie starsi i młodsi kilku utkwiło mi szczególnie w pamięci kiedyś bardzo elegancka i kulturalna pani przyszła ze swoim mężem mieli po 45-47 lat. Ta pani po kilku minutach błagała żeby ją nie przestawał rżnąć kiedy jej mąż był poniewierany przez Magdę , Magda nigdy nie była ruchana to ona rżnęła bezlitośnie tych facetów doprowadzając ich do łez na oczach ich żon. Wiele nauczyłem się o fizjologii Roberta wiem że kiedy się nie spuszczał przez trzy dni potrafił udoić prawie pół szklanki spermy wiem bo ta piękna pani poprosiła o nektar w szklaneczce którym podzieliła się ze swoim mężem. Trafiali się ludzie których znałem z ulicy z różnych urzędów czy sklepów nie przypuszczałem że jest w ludziach tyle dzikiej rządzy. Wielu z nich kończyło te wizyty rozwodem nie wytrzymywali psychicznie, panie zaś wracały jak magnes chcąc lizać Robertowi chuja i pić jego spermę, wstyd mi się przyznać ale po części je rozumiałem sperma Roberta była bardzo smaczna, słodka i śmietankowa, zawdzięczał to swojej diecie pił soki, jadł dużo owoców i pochłaniał hektolitry odżywek witaminowych i białkowych. Wiem również że kiedy wypił 4 piwa potrafił jednorazowo oddać prawie ¾ litra moczu. Jednym z najgorszych dni był dzień w którym Robert wygrał Mistrzostwa Polski w kulturystyce, zaprosił dwóch swoich kumpli niebyli tak wielcy jak on ale też byli potężni jedną koleżankę z fitness, Magda zorganizowała orgię jakiej jeszcze nie widziałem, ruchali i bili mnie wszyscy brali na dwa baty nie miałem wtedy kontaktu z podłożem. Magda również zaczęła trenować kulturystykę i fitness po roku była naprawdę piękna jej ciało było doskonałe. Najgorsze było to że stawała się coraz silniejsza zacząłem się jej bać, kiedyś założyła się z Robertem że podciągnie się trzy razy na drążku ze mną jako balastem, kazała mi wejść między nogi oplotła mnie nimi i ściskając z całych sił w pasie zaczęła się podciągać miała żelazny uścisk w udach czułem że pękają mi żebra i wnętrzności, wygrała. Jako nagrodę dostała wieczorem faceta w moim wieku trochę lepiej zbudowany, coś chyba ją zdenerwował bo zbiła go okrutnie na koniec zrobiła mu duszenie te z cycami przy ścianie, ledwo uszedł z życiem. Wiedzieli że są wspaniali czuli swoją przewagę, czerpali przyjemność z poniżania i bicia innych.
Przez te dwa lata przez Robertowego chuja przewinęło się ponad 100 kobiet, wszystkie były zadowolone, wyły ryczały z rozkoszy. Ale najwięcej przyjemności sprawiały temu zboczeńcowi spotkania rodzinne, ruchał nas i zalewał spermą.
To nie mogło trwać dłużej zebrałem zdjęcia i nagrania i poszedłem na policję moje zeznanie przyjęła pani komisarz po czym zabrała ze sobą psychologa i jeszcze jednego funkcjonariusz i pojechali do naszego mieszkania, najpierw czułem wstyd że muszę to opowiadać ale później doznałem ulgi jakie nie doświadczyłem od dwóch lat. Czekaliśmy na Roberta i Magdę ok. 30 minut, zrobiłem kawę po wypiciu kawy w drzwiach ukazali się moi oprawcy,
- co ty kurwa robisz – wrzasnęła moja żona
- spokojnie – odparła pani komisarz
Proszę pójść z nami, sam nie wiem co było gorsze te dwa lata upokorzeń czy dwa miesiące przesłuchań przeglądania taśm, zdjęć i wysłuchiwanie zeznań świadków. Skończyło by się nijak ale o ironio największe kary dostali za współżycie seksualne z nieletnimi do których zaliczała się też moja siostrzenica
Od tamtej pory minęło pięć lat za rok Robert wychodzi z więzienia, Magda jest na wolności od pół roku, nie jesteśmy już małżeństwem i jedno jest pewne nigdy już się nie zwiąże z żadną kobietą.
Acha i jeszcze powód dla którego Magda wyszła za mnie – pieniądze, oni byli leniwi nie chciało im się pracować ja miałem wszystko czego potrzebowały te hieny, lokum, środek transportu i 3,5 tyś pensji. A poza tym jak to powiedziała moja ex
- byłeś cholernie naiwny.
KONIEC
czytano: 55502 razy // ocena:
Brak oceny
Dotychczasowe komentarze
Bądź pierwszy i dodaj premierowy komentarz do tego tekstu.
Dodaj komentarz do
Historia prawdziwa aczkolwiek nieco ukwiecona.
Inne
opowiadania erotyczne