ustaw jako startowÄ… dodaj do ulubionych kontakt

Erotyczne opowiadania , opowiadania erotyczne

Co to jest?
» osób online: 5
» opowiadań: 225
Witamy na eropamietnik.pl Znajdziesz u nas opowiadania erotyczne. Największa baza oferująca erotyczne opowiadania w sieci! Miłego surfowania!
Erotyczne przeżycia

Moja fantazja(ciii...)

  [ Opowiadania ]
autor: kabo // dodano: 15.04.2008   23:30
Znałam go długo, praktycznie poznaliśmy się na samym początku. Nie wiem, kiedy pojawiła się u nas ta niesamowita chemia. Skłamałabym mówiąc, że od razu, ale stało się to dosyć szybko i było to NIEWIARYGODNIE intensywne uczucie. Czułam się trochę winna z tego powodu, bo przecież byłam z jego przyjacielem, ale z drugiej strony przecież nic nie mogłam na to poradzić. Tak naprawdę nigdy nie byłam pewna, czy z jego strony pojawia się to samo, ale moi znajomi twierdzili, że iskry biją od nas na kilometr. A najbardziej zainteresowany nic nie zauważał...
Nie spotykaliśmy się znowu tak często, raz na kilka tygodni w większej grupie znajomych. Parę razy zostawaliśmy sam na sam i wtedy najbardziej się obawiałam, że nie uda mi się poskromić swoich rozszalałych hormonów. Zasłaniałam się wtedy luźną rozmową albo wychodziłam do toalety.
Sytuacja, którą chcę opisać, miała miejsce parę miesięcy temu w dosyć niecodziennych okolicznościach. Miałam wtedy kiepski okres, w pracy ciągłe afery z szefową-furiatką, tysiąc spraw na głowie no i do tego nie szło mi na studiach. Była sesja, nie miałam na nic czasu, bo prócz dwóch weekendów w tygodniu, kiedy miałam zajęcia, cały czas siedziałam w pracy. Byłam wiecznie niedospana, zmęczona i nic dziwnego, że nie byłam dostatecznie przygotowana do egzaminów. Właśnie wracałam z wyjątkowo ciężkiego ustnego, który nie dość, że oblałam, był w dodatku strasznie upokarzający, gdyż babka po prostu się nade mną pastwiła. Szłam ze łzami w oczach i pogrążona w koszmarnych wizjach sesji poprawkowej. Na pasach niedaleko uczelni usłyszałam praerażająco nagły klakson, poczułam uderzenie w biodro i upadłam.
-Jezus Maria, wszystko w porządku!? Żyjesz??-krzyczał kierowca, który wyskoczył z samochodu jak oparzony. A po chwili-Marta?? Wtedy na niego spojrzałam... i to był on. Najlepszy przyjaciel mojego faceta. -Marta nic ci się nie stało? Odpowiedz -krzyknął, bo z tego szoku chyba zaniemówiłam. -Chyba nic...-odparłam po chwili. Podszedł do mnie i pomógł mi wstać. w tym momencie zachwiałam się, gdyż zabolało mnie stłuczone biodro. -Zawiozę cie do szpitala- powiedział i pomógł mi wsiąść do samochodu.
Na pogotowiu zrobili rentgen, stwierdzili niegroźne stłuczenie i wypisali do domu z różnymi zaleceniami i przeciwwskazaniami. Krzysiek sobie wszystko zanotował i całe szczęście, bo ja nadal byłam ogłupiała.
-Nie wiem, jak mam cię przepraszać, tak nagle wyszłaś na ulicę, dzięki Bogu, ze nic ci się nie stało. Zawieźć cię do domu? Marta, powiedz coś, proszę!
-Wszystko ok. Nie chcę jechać do domu, chcę mieć spokój...Wymamrotałam. Moi rodzice chybaby dostali zawału... Krzysiek nie wiedział co ma robić. Był strasznie przejęty, aż zrobiło mi się go żal. A gdy na niego spojrzałam, pod wpływem jakiegoś niesamowicie silnego impulsu poprosiłam, by zaprosił mnie na herbatę. Zawiózł nas do siebie bez słowa.
Wstyd się przyznać, ale gdy byliśmy u niego, całkiem się rozkleiłam. Gdy zapytał, dlaczego tak nagle weszłam na jezdnię, wybuchnęłam płaczem i zaczęłam wyrzucać z siebie wszystkie stresy nagromadzone przez olstatnie tygodnie. Widziałam, że nie wie co zrobić, w końcu podszedł do mnie i niezdarnie mnie przytulił. Całkiem normalna rzecz, prawda? Wydaje się naturalne przytulenie kogoś, kto płacze. Jednak w naszym przypadku był to moment zapalny, który wyzwolił reakcję łańcuchową.Popatrzyłam mu w oczy i mocno, namiętnie pocałowałam, wkładając w to całą namiętność, którą przez lata musiałam tłumić. Rozszerzył oczy ze zdumienia, ale po chwili jego uścisk stał się żelazny, a pocałunek wręcz rozpaczliwy. -Marta, Marta -szeptał- tyle czasu... Tak chciałem... I nie mogłem... Marta...-Ciii-szepnęłam, nic nie mów.
Dłoni obejmował moją twarz, głaskał po włosach i całował mnie, jakby to była ostatnia rzecz w jego życiu. Ściągnęłam mu koszulkę i wreszcie mogłam się wtulić w ten szczupły, męski tors. Gdy całowałam go w obojczyk i wodziłam językiem po jego karku i płatkach uszu, cały drżał. Gładził mnie po plecach, wsadził dłonie pod koszulkę i rozpiął stanik. Wtedy jego dłonie przeniosły się na piersi, które masował i ściskał, cały czas wzdychając. Nidgy nie czułam u faceta takiego pożądania. W pewnym momencie zapomniał się i uraził mi stłuczone biodro. Syknęłam. Zaczął przepraszać, podniósł mi spódniczkę i zasypał bolące miejsce delikatnymi pocałunkami. Następnie zsunął się na wewnątrzną stronę ud, jednocześnie pieszcząc moje pośladki. Widziałam, że ledwo się powstrzymuję, żeby nie zerwać ze mnie majteczek. Jednak oboje chcieliśmy przedłużyć tą chwilę jak najbardziej. Wiedzieliśmy, że to nasz pierwszy i ostatni raz i że musi on nam wystarczyć.
Delikatnie ściągnął ze mnie koszulkę i rozpięty stanik. Przez chwilę przyglądał się piersiom, ujął je w dłonie i zaczął mnie całować. Jego język zabłąkał się w okolice mojego ucha, szyi, dekoltu, zmierzając ku piersiom. Tak bardzo chciałam, żeby zaczął ssać moje sutki, jednak on droczył się ze mną, pieszcząc każdą pierś językiem i ustami od zewnątrz do środka, ale za każdym razem zatrzymując się przed sutkami. Ja w tym czasie nieśmiało badałam stan jego spodni w tym "newralgicznym" miejscu. Okazało się, że materiał ledwo się trzymał. Gdy w końcy mocno i zdecydowanie ujęłam jego męskość przez materiał spodni, on w tym samym czasie dosięgnął językiem mojego sutka i oboje jęknęliśmy. Zaczęłam już mocno masować jego słodkie klejnoty, podczas gdy on lizał moje sutki i ssał je, a jego dłonie z pośladków zakradły się za całkowicie przemoczone stringi. Masował mnie tam rozkosznie, rozsmarowywując wilgoć po całej cipce. Tak bardzo chciałam zrobić mu przyjemność, pragnęłam aby nie zapomniał tych chwil do końca życia. Uklękłam przed nim, rozpinając pasek jego spodni. Miał w oczach taką czułość... Oswobodziłam penisa z bokserek i zaczęłam powoli masować. Krzysiek kręcił biodrami i jęczał. Po chwili przestałam go masować i wziąłam go do ust głęboko, po same migdałki. Krzysiek położył mi dłonie na głowie i prawie krzyczał z rozkoszy. Lizałam go, ssałam i pieściłam najlepiej, jak umiałam. Krzysiek dosięgnął rękoma moich piersi i spojrzał mi głęboko w oczy. Przymknęłam powieki i z rozkoszą przyjęłam jego wystrzał prosto w usta i na twarz. Lizałam go jeszcze do momentu, aż przestał jęczeć. Jego nasienie było takie śmietankowe i słodko smakowało...
Zaczął znowu ssać moje sutki i masować cipkę. Kazał mi uklęknąć przed fotelem i oprzeć się na nim, a sam uklęknął za mną i wsunął język w moją szparkę. Nikt mnie jeszcze nie pieścił w ten sposób w tej pozycji. To była niesamowita odmiana i ogromna rozkosz. Wwiercał śię językiem w szparkę tak głęboko, jak tylko mógł, cały czas masując piersi. Potem lizał wargi większe i mniejsze, a gdy dotknął czubkiem języka łechtaczki, krzyknęłam. Od tej pory krzyczałam już cały czas. Nigdy nie czułam takiej rozkoszy. Lizał mnie po obu stronach łechtaczki i z boku na bok, co chwilę robiąc przerwy, które tylko wzmagały moje podniecenie, bo nie mogłam się doczekać następnej porcji pieszczot. W końcu zaczął mnie ssać, co momentalnie doprowadziłoby mnie do orgazmu, gdyby nie to, że dokładnie na jego skraju przerwał. Odczekał chwilę, po czym z całym impetem wszedł we mnie od tyłu, wciskając mnie w fotel i przygniatając moje biodro. Ból się w tamtej chwili w ogóle nie liczył, liczyła się tylko rozkosz i to, że pchał mnie z tak ogromną pasją, siłą i zaangażowaniem... Rozpychał mnie całą od środka, a jego nabrzmiały członek ślizgał się gładko wewnątrz mojej cipki.W końcu nie wytrzymałam i wybuchnęlam ogromnie silnym i trwającym chyba z 30 sekund orgazmem. On posuwał mnie dalej, krzycząc moje imię trzymając dłoń na moim wzgórku łonowym. Wkońcu wygiął się w łuk, stęknął przeciągle i wystrzelił kolejnym strumieniem gorącej srermy, tym razem w moją pulsującą rozkoszą szparkę...
To była moja fantazja. Tylko nikomu nie mówcie...
czytano: 2619 razy // ocena: 6
Dotychczasowe komentarze
1 autor: xx //wystawiona ocena: # // dodano:11.08. 2008   00:02
fajnie:)
Dodaj komentarz do

Moja fantazja(ciii...)

Nick:*
E-mail:
Ocena:*
(kliknij w gwiazdkę, aby ocenić)
Twoja ocena:
Treść
Kod do wpisania*#
Wpisz kod
 
Inne

opowiadania erotyczne

cipki
cipki