›
Urlop
[ Opowiadania ] autor:
Michaelko // dodano:
15.04.2008
23:30
Po długiej podróży byliśmy wreszcie w pensjonaciku. Szybko się rozpakowaliśmy i poszliśmy sprawdzić, jakie atrakcje czekają nas w tej mazurskiej miejscowości. Pospacerowaliśmy po plaży i wykapaliśmy się w ciepłym jeziorku – taka miła odmiana w stosunku do naszego zimnego morza. Wypiliśmy dwa, może trzy piwka i niestety zmęczenie po podróży dało o sobie znać. Poszliśmy, więc wypoczywać przed następnym dniem.
Bardzo cieszyliśmy się z tego wyjazdu. Już od dłuższego czasu nigdzie sami nie wyjeżdżaliśmy. Tym razem potomek mieszkał trochę u dziadków a my planowaliśmy się zrelaksować i zaszaleć.
Noc minęła błyskawicznie. Szybkie śniadanko i pobiegliśmy nad jeziorko. Chcieliśmy skorzystać z ciepłej wody i słonecznej pogody. Bawiliśmy się jak dzieci. Dzieci, które pierwszy raz wyjechały na kolonię bez rodziców i są bardzo z tego zadowolone. Zmęczeni kąpielą położyliśmy się na kocu. Ja oczywiście opalałem plecy ;) Tyle dziewczyn kręciło się dookoła, że nie sposób było zapanować nad samczym zachowaniem. Marta nie zwracała na to uwagi. Zresztą też sobie podpatrywała „towary”. Po pewnej chwili zwróciłem uwagę na pewną parkę, która zaczęła się zbierać. Po zerknięciu na zegarek domyśliłem się, że idą na obiad. Pewnie byli bardzo głodni, bo nie czekali aż wyschną tylko zaraz po wyjściu z wody zaczęli się przebierać w suche ciuszki. Dziewczyna założyła króciutką, letnią spódniczkę i zsunęła majteczki. Stali od nas tylko kilka metrów i udało mi się zauważyć jej nagie pośladki. Niestety te kilka metrów było za dużym dystansem żeby zobaczyć więcej szczegółów. Mimo to serce zaczęło szybciej bić a oddech zrobił się płytszy. Po chwili ubrała bluzeczkę i sprawnie pozbyła się mokrego staniczka. W tym czasie jej facet walczył z kąpielówkami niezdarnie zakrywając się ręcznikiem. Marta patrzyła w inną stronę, więc nie udało się jej dostrzec bladych pośladków tego chyba przystojnego bruneta.
Moje podniecenie wzrosło jeszcze bardziej, gdy zauważyłem, że obiekt mojego podglądania nie zamierza ubrać suchych majteczek. Zbierała tylko swoje rzeczy i (chyba) przypadkowo wypinała się do mnie. Tego już wytrzymać nie mogłem i nie udało mi się zapanować nad naturą. Krew odpłynęła z głowy do drugiej główki. Dobrze, że leżałem na plecach. Tym razem widziałem niewiele więcej. Jednak jej słodkie krągłości obudziły „kosmate” myśli. Dopiero, gdy przechodzili obok nas spojrzałem na twarz tego blond anioła i ku mojemu zaskoczeniu, zorientowałem się, że to jest nasza sąsiadka z pensjonatu. Minąłem się z nią na korytarzu, gdy szedłem do kuchni zrobić śniadanko. To sprawiło, że kosmate myśli zamieniły się w jeszcze bardziej nieprzyzwoite. Nawet Marta zorientowała się, że jestem jakiś pobudzony. Jednak, gdy tylko podążyła za moim wzrokiem i zobaczyła blondynkę od razu zrozumiała powód mojego pobudzenia. Uśmiechnęła się i bez emocji wróciła do „patrolowania” plaży.
W końcu i my zebraliśmy się na obiad. Nie mogłem przestać myśleć o naszej sąsiadce. Tyle razy próbowałem namówić Martę, aby wracała z plaży bez majteczek lub coś w tym rodzaju. Nigdy się nie udało. Chyba bała się, że ktoś mógłby ją podglądnąć, ale co z tego. Ta świadomość…
Wpadliśmy do pensjonatu zostawić swoje rzeczy i już chcieliśmy iść na obiad, gdy w korytarzu usłyszałem – cześć – To była ona! Promienny i szczery uśmiech. Za nią stał jej brunet, który zapytał się czy przypadkiem też nie idziemy coś zjeść. Przedstawiliśmy się sobie i zdecydowaliśmy, że razem pójdziemy na pizze. Chodzący bez bielizny aniołek miał na imię Daria. Nie mogłem przestać się zastanawiać, czy Daria założyła majteczki czy dalej chodzi bez nich. W końcu też byli na wakacjach – wtedy ludzie częściej wrzucają na luz.
Całe popołudnie spędziliśmy razem. Spacerowaliśmy, rozmawialiśmy i miło spędzaliśmy czas. Dopiero po dłuższym czasie zauważyłem, że Paweł może podobać się mojej niuni. Wydały ją jej uśmiechnięte oczy. Poszliśmy razem na dyskotekę. Właściwie był to namiot rozstawiony przy brzegu jeziora. Wypiliśmy już po kilka drinków i kilka piw. Było naprawdę miło. Blond Daria świetnie tańczy. Pod wpływem alkoholu wszyscy mieliśmy więcej odwagi i pozwalaliśmy sobie na więcej niż zwykle – przynajmniej my z Martą. Flirtowaliśmy i żartowaliśmy. Tańcząc z Darią ciągle myślałem o jej bieliźnie. Pozwalała mi się dotykać. Przysunąłem się do niej bliziutko od tyłu. Złapałem za brzuszek i przycisnąłem mocno do siebie. Tańczyliśmy powoli w rytm nastrojowej muzyki. Niby przypadkiem dotknąłem jej piersi. Nie zareagowała, więc pozwoliłem sobie na to jeszcze raz. Przysunąłem się do jej szyi. Czułem jej zapach. Moje usta odruchowo delikatnie muskały jej szyję. Nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy z faktu, że oboje patrzeliśmy jak tańczą Marta i Paweł. Oni też dobrze się bawili. Jeszcze nigdy nie widziałem, żeby Marta tak tańczyła z obcym facetem i żeby tak z nim flirtowała. Ona go po prostu kusiła.
Byłem tak blisko Darii, że wyraźnie czułem jej pośladki. Odwróciłem ją gwałtownie. Wsunąłem swoje udo między jej długie nogi i zaczęliśmy zmysłowo tańczyć w rytm szybszej już muzyki. Czułem jak Daria bezwstydnie ocierała się o mnie swoim gorącym kroczem. Paweł i Marta stwierdzili, że powinniśmy zrobić sobie przerwę na kolejne piwo. Zrobili to w takim momencie, że jeszcze chwila a … po prostu byłem owładnięty pożądaniem. Idąc do ogródka piwnego zauważyłem mokrą plamę na swoim udzie. Wtedy znałem już odpowiedź dotyczącą bielizny Darii. Dobrze, że było już zupełnie ciemno. Przynajmniej nikt inny nie zwrócił na nią uwagi ani na moje wypchane w kroku spodnie.
Pora okazała się na tyle późna, że ogródek właśnie zamykali. Barman sprzedał nam tylko osiem piw i życzył dobrej nocy, która niewątpliwie już do takich należała. Szliśmy właśnie do pensjonatu, gdy towarzystwie zachciało się „odcedzać kartofelki”. Nie byli tak przewidujący jak ja i nie skorzystali z toalety jeszcze przy namiocie. Paweł a za nim dziewczyny poszły w kierunku najbliższych krzaków. Paweł przynajmniej się schował, ale dziewczynom najwyraźniej już niewiele przeszkadzało. Nawet to, że siusiały dokładnie pod uliczną latarnią. Daria kucała twarzą do mnie. Marta była odwrócona do mnie tyłem. …i dobrze bo wybrzuszenie w kroku było już naprawdę spore i nie dało się go ukryć. W końcu miałem świetne widoki. Wypięty tyłeczek mojej Martuni i cipka boskiej Darii. Daria szybko skończyła i podeszła do mnie uśmiechając się szeroko oraz zalotnie puszczając oczko. Po chwili z krzaków wynurzył się Paweł. Przechodząc spoglądał na dalej siusiającą Martę.
– Fajny tyłeczek – odparł bez skrępowania.
Cała ta sytuacja była dla mnie bardzo podniecająca. Jak się okazało chwilę później, Marcie też się podobało. Idąc dalej nie moglem się powstrzymać i wsunąłem niuni rękę w majteczki. Była już przyjemnie mokra i nawet nie odganiała mojej ręki jak zwykła to robić, gdy próbowałem czegoś takiego przy innych.
Imprezę przenieśliśmy do naszego pokoju. Opróżnialiśmy już właśnie swoje ostatnie piwa i chciałem tę sceną uwiecznić. Wyciągnąłem aparat i zaproponowałem, że pstryknę kilka fotek. Wszyscy przystali na to z ochotą. Po kilku zdjęciach zaczęły się wygłupy. Rozstawiałem dwie laseczki w krótkich spódniczkach i bruneta jak modeli pracujących w pismach erotycznych. Daria kucnęła przy Pawle ręką „niby” majstrując przy jego rozporku. Miała rozchylone nogi i z pewnością zrobiła to umyślnie. Nie mogłem się skupić. Po prostu pstrykałem fotki i chłonąłem każdą sekundę tej przepełnionej erotyzmem chwili. Wpatrując się w krocze Darii nie zwróciłem nawet uwagi na wypięty tyłeczek Marty. Pośladki były na wierzchu. Cała spódniczka powędrowała do góry. Wypięła się i podciągnęła spódniczkę jak prawdziwa gwiazdeczka porno. Paweł nie mógł nie wykorzystać okazji i głaskał jej rytmicznie falujące pośladki. Podszedłem do niej i zsunąłem z niej majteczki mówiąc, że i tak ją widzieli, gdy siusiała. Ona i tak nie protestowała. Dałem aparat Pawłowi.
– Teraz twoja kolej. Tylko zrób jakieś gorące a przede wszystkim wyraźne fotki – byłem lekko zazdrosny o sytuację, w której on się znajdował. Marta oparła się o stolik i jeszcze bardziej się wypięła rozsuwając lekko nogi. Klęknąłem za nią i zacząłem pieścić ją palcami. Drażniłem twardą łechtaczkę, rozsuwałem jej płatki, wsuwałem i wysuwałem się z niej. Odruchowo zacząłem pieścić ją też językiem i ustami. Marta wypinała się jeszcze bardziej i nabijała na moje usta. Daria w między czasie rozebrała się do naga i zaczęła pomagać mi w pieszczotach mojej żonki. Masowała jej mokrą i gorącą cipkę całując się ze mną. Wstałem, żeby się temu spokojnie przyglądać. Dwie kochające się piękności – marzenie. Daria jednak odczytała to inaczej i nie przerywając pieszczenia Marty zsunęła moje spodnie i bokserki. Po chwili mój nabrzmiały kutas był w objęciach jej cudownych, pełnych ust. W chwili, gdy Paweł odkładał aparat i ściągał swoje spodnie zorientowałem, że do tej pory ciągle robił nam zdjęcia. Daria pchnęła mnie na ścianę. Stałem o nią oparty i posuwałem ją w usta. W tym samym czasie obserwowałem jak Paweł podszedł do wypiętej dupci Marty i wszedł w nią jednym ruchem. Dobił ją mocno do samego końca i zaczął się rytmicznie poruszać. Blond bogini o super zgrabnej figurze robiła mi laskę a ja obserwowałem jak napalony brunet rżnie moją żonę. Przeżycie nie do opisania. Cały nasz pokój był wypełniony zapachem seksu. Ściany odbijały nasze jęki i pomruki. Paweł walił Martę z całych sił. Podszedłem z drugiej strony stolika i spełniałem fantazję mojej żony – dwóch facetów i ona. Łapczywie brała mnie do ust stękając przy tym z rozkoszy, jaką niewątpliwie dawał jej Paweł. Po chwili przestał i położył się na łóżku. Marta uklękła i teraz jemu dawała rozkosz ustami. Ja z wielką chęcią zająłem się nią od tyłu. Pieprzyłem rozgrzaną do czerwoności żonę i patrzyłem jak robi loda Pawłowi a zarazem spoglądałem jak Daria siedząc okrakiem ociera się swoim kroczem o twarz Pawła. Nikt by tego długo nie wytrzymał. Po pewnej chwili i kilku bardzo silnych pchnięciach wystrzeliłem na pośladki mojej małżonce. Po kilku sekundach wstała, odwróciła się i dosiadła sterczącą pałę Pawła. Nabijała się na nią mocno i rytmicznie. Daria zajęła się moim sprzętem, który wcale nie chciał opadać. Pieściła mnie po raz kolejny ustami by po chwili wypiąć się dla mnie. Co jakiś czas spoglądaliśmy sobie z Martą w oczy i widzieliśmy w nich zupełnie nowy, nie znany dotąd rodzaj rozkoszy.
Rżnąłem blond anioła przez cały czas obserwując, co wyczynia druga para. Odwróciłem ją na plecy, uniosłem nogi i wchodziłem w nią patrząc na jej falujące piersi. Paweł robił dokładnie to samo. Po chwili i jego ładunek eksplodował. Zalał cały brzuch niuni, która po chwili dołączyła do nas. Ułożyliśmy się z Darią w pozycji 69. Lizałem jej pizdeczkę. Wchodziłem w nią językiem pomagając sobie palcami. Marta pomagała jej pieścić mnie ustami i dłonią. Dosiadła mnie i jeszcze przez chwilę ujeżdżała, by chwilę później położyć się obok na łóżku. Daria od razu przybliżyła się do niej i przygryzała jej wymęczone wargi, łechtaczkę. Pieściła jej drugą dziurkę a ja, po kilku ruchach ponownie wystrzeliłem. Tym razem na pośladki Darii…..
michaelko@wp.pl
czytano:
4154 razy // ocena:
Dotychczasowe komentarze
1 autor:
wrona
//wystawiona ocena:
// dodano:31.01.
2010  
19:09
Dla mnie super
2 autor:
git
//wystawiona ocena:
// dodano:20.09.
2008  
18:39
spoko
3 autor:
zeeet
//wystawiona ocena:
// dodano:17.09.
2008  
18:58
kiepsciocha
4 autor:
anonim
//wystawiona ocena:
// dodano:06.08.
2008  
22:11
6 ;)
Dodaj komentarz do
Urlop
Inne
opowiadania erotyczne