ustaw jako startową dodaj do ulubionych kontakt

Erotyczne opowiadania , opowiadania erotyczne

Co to jest?
» osób online: 7
» opowiadań: 225
Witamy na eropamietnik.pl Znajdziesz u nas opowiadania erotyczne. Największa baza oferująca erotyczne opowiadania w sieci! Miłego surfowania!
Erotyczne przeżycia

Wychodek

  [ Opowiadania ]
autor: Różyczka // dodano: 15.04.2008   23:30
Niby baaaaaardzo prosta sprawa, ale rzeczywistość okazała się nad wyraz... szokująca! Nikt chyba nie był w stanie domyśleć się, że jeszcze istnieją takowe ośrodki, które to niby resocjalizują, a w gruncie rzeczy emancypują zupełnie odmienną osobowość i to naprawdę niejednokrotnie przy zastosowaniu drastycznych algorytmów.

Krzysiu to przecież człowiek o ckliwym sercu, a ten wybryk zdecydowanie nie powinien klasyfikować go aż do takich wynaturzeń! Cóż jednak, rzecz miała miejsce, więc i trzeba było ponieść wszelakie implikacje!

Nieświadom jeszcze stanu aktualnych rzeczy i sytuacji, dał się wieźć niczym baranek na rzeź. A gdy znalazł się zupełnie nagi w obskurnym i cholernie nieprzyjemnym pomieszczeniu, jeszcze nie zdawał sobie sprawy z tego, co go tu właściwie czeka.

Mijały godziny, a on wciąż zastanawiał się nad tym, dlaczego dopuścił się takowego czynu? Szukał najprzeróżniejszych tłumaczeń swego postępku, ale... nic go nie tłumaczyło, nawet przed samym sobą. W jaki bowiem sposób usprawiedliwić typową i wręcz niepohamowaną napaść na młodą kobietę, próbując zedrzeć z niej bieliznę, że już o przyssaniu się ustami do jej krocza nie wspominając???!!! Sprawa była po prostu klarowna i nie było sposobu doszukania się w niej żadnego „ale”.

- Ty, kutas, wstawaj! Idziemy do naczelniczki! – z kontemplacji wyrwał go głos młodziutkiej kobiety.
Uniósł nań wzrok: kobieta praktycznie pod każdym względem super atrakcyjna, jednocześnie emanująca swą atrakcyjnością w każdym calu! Skąpa spódniczka, wysokie aż za kolana połyskujące skórzane buty, skórzany gorset eksponujący jej dorodny biust i ta iście laleczkowata twarz w otoczce burzy ciemno brązowych włosów! To zewnętrzność, ale ten wręcz przenikliwie piorunujący wzrok, dawał jej bezwzględną wyższość i władzę!
- Hm, widzę, że trzeba będzie od razu zdecydowanie przywołać cię do porządku – oznajmiła spokojnym głosem, jednocześnie podchodząc do niego.
Zupełnie niespodziewanie z ścian (?) popłynęła żywiołowa muzyka Billy Haley`a Rock Around The Clock. Krzysiu nie miał zielonego pojęcia skąd to się wzięło, ale... w sumie nie to było w tej chwili najistotniejsze. Dziewczyna zdecydowanym kopniakiem nakazała obrócić mu się na plecy, po czym stanęła nad nim okrakiem i szyderczym głosem (takowa mina również!) oznajmiła:
- Na początek wyliżesz moją cipę! Przy okazji trochę higieny nie zaszkodzi, prawda? – i roześmiała się urągliwie.
Podciągnęła spódniczkę i oczom Krzyśka ukazały się skąpe stringi z czarnej koronki. W tak muzyki zdjęła je i rzuciła pogardliwie na twarz z jednoczesną komendą:
- Niuchaj kutasie! Nie co dzień masz ku temu okazję! – i by rozkaz od razu przeszedł w czyn, kucnęła na chwilę i prawą dłonią złapała jądra gniotąc je przez dłuższą chwilę!
Aż zajęczał przeciągle z zaskoczenia, a przede wszystkim bólu!
Wyprostowała się i znów z złośliwym wyrazem twarzy i takowym głosem powiedziała:
- Lepiej mnie nie wpieniaj i rób co ci każę, bo pozbędziesz się jaj!
Nieco oszołomiony bólem przycisnął dłońmi skąpe stringi do ust i nozdrzy... bukiet kobiecości w całej okazałości, ale również z sporą domieszką... zapachu moczu! W połączeniu dawało to wręcz powalającą (i tak już leżał) mieszankę! I nie było wcale przesady w tym, że nawet z „wrażenia” pociemniało mu w oczach! A po chwili pociemniało mu jeszcze bardziej, bowiem ponownie jądra znalazły się w ekspresyjnym uścisku jej dłoni! Znów przeciągle zajęczał!
- Ty mi tu nie jęcz, tylko liż moje soczki! – padł kolejny nakaz.
Gdy odsunął stringi dłońmi nieco od twarzy, właśnie rozpoczął się Great Balls Of Fire Jerry´ego Lee Lewis´a. Ale nie tylko to. Zmrużył oczy, jakby nie mógł uwierzyć! Na kroczu stringów wyraźnie malowały się białawe ślady śluzu i... dwa pociągłe, ciemno krwiste... skrzepy! Tak właśnie, SKRZEPY!!! Sam nie wiedział czym się bardziej przeraził (niedowierzał?), bowiem i jedno i drugie niby współgrało, choć z drugiej strony...
- No i długo tak będziesz się gapił jak ciele w malowane wrota? – cyniczny głos i kolejny uścisk jąder przywołał go do realizmu sytuacji. – Ty chyba naprawdę chcesz stracić te pieprzone jaja! – głos brzmiał naprawdę groźnie.
Jeszcze chciał coś powiedzieć, jeszcze westchnął i... woląc po prostu nie ryzykować, zamknął oczy i przyssał się ustami do stringów. I chyba zbyt ambitnie do tego przystąpił, bowiem przy pierwszym wessaniu I JEDEN I DRUGI SKRZEP błyskawicznie wśliznęły się w jego gardło! Zakrztusił się, parsknął i chciał się podnieść, ale zdecydowanie przytrzymanie jego torsu butem dziewczyny uniemożliwiło mu to.

Ale za to usłyszał:
- Gdzie?! Gdzie się wybierasz, padalcu jeden! Masz wylizać moje śliczne majteczki do czysta! I żadnego mi ale! JASNE?! – zapytała cierpko, choć prześmiewczy wyraz twarz wciąż go przerażał.
Już miał wrócić ustami do stringów, ale jakby tracąc nad sobą kontrolę, wyjęczał:
- Ale... czy...
- Gdzie z tym pyskiem?! – skarciła go srogo. – czy ktokolwiek pozwolił ci się odzywać?! Prosta zasada: nie pytany trzyma ryj na kłódkę! – posłała mu jeszcze kąśliwy uśmieszek i dodała: - A teraz bez ociągania pucuj moje majteczki! Jazda!
Cóż, wolał się jednak nie odzywać. Niezbyt chętnie, ale wrócił językiem i wargami do stringów. W sumie najgorsze (?) miał za sobą, a sam śluz... no, gdyby chociaż nie był tak przyschnięty, poszło by mu to zdecydowanie łatwiej. A tak, musiał wpierw nawilżać go śliną, a dopiero potem, gdy już nieco rozmiękł, mógł go zlizać i wchłonąć w swój organizm.
W tak The Champs i ich Tequili szło mu to coraz sprawniej, ale dziewczyna była już chyba nieco znudzona jego staraniami.
- Ale się guzdrasz! Do dupy z takim tempem! Dawaj! – i z jowiszowym nastawieniem wyrwała mu stringi z rąk, pochyliła się, przycisnęła kolano do torsu i...
- Otwieraj ryj! – lewą dłonią szarpnęła go brutalnie za ucho, a gdy krzyknął z bólu, błyskawicznie wpakowała mu stringi w usta!
Zrobił wielkie oczy i nim zdołał cokolwiek zrobić, przywarła cipką do jego ust i nozdrzy!
To był iście szok! Osłupienie! Na brodzie, ustach i nozdrzach nie czuł żadnego łonowego zarostu, więc była wyśmienicie wydepilowana. Oczom jednak ukazał się zmyślnie przycięty „trawniczek” tuż nad wzgórkiem łonowym. Nim uniósł wzrok wyżej i spojrzał w jej sarkastyczny wyraz twarzy, dziewczyna złapała jednocześnie jego uszy i nakręcając je od razu na maksa, zarządziła:

- Teraz nastawimy odpowiedni program w naszej pralce – kręciła uszami w wszystkie możliwe strony uśmiechając się przy tym kąśliwie – i wypierzemy moje majteczki!
Zupełnie zdezorientowany, bez możliwości poruszenia się, poddał się jej zabiegom.
Dziewczyna jeszcze chwilę manewrowała boleśnie uszami, po czym w wręcz śmiejąc się w kułak, stwierdziła:
- No, program nastawiony, więc możemy zaczynać pranko! Wpierw pobór wody! – i znów drastyczne kręcenie uszu.
Wiercił się, kręcił, na ile było to możliwe, wykrzykiwał ból wprost w jej mokrą i gorącą cipkę i wówczas... wówczas... cieplusieńki strumień moczu, niczym zza tamy, wlał się w jego usta i nawet po części w nozdrza! Nie był na to dokumentnie przygotowany, więc nim zdołał zrobić pierwszy łyk, już się zakrztusił!
Dziewczyna nie przerywając dawkowania „wody” ostrzegła uszczypliwym tonem:
- Lepiej żeby pieprzona pralka nie nawaliła w tej chwili, bo OD RAZU wypierdolę ją na śmietnik i to bez jaj! – po czym roześmiała się ironizująco.
Nawet gdyby stanął w tej chwili na uszach, które zresztą piekły niemiłosiernie z bólu, nie był w stanie wszystkiego przełknąć! Krztusił się więc dalej, szczyny poszły nawet nosem, a dziewczyna serwowała mocz jakby to już było płukanie a nie pranie! Część moczu uszła nawet z ust i spod sromu dziewczyny, zalewając mu oczy... dziwnie szczypało, ale na pewno pod żadnym względem nie było to przyjemne doznanie.
W chwilę później, mocz przestał lecieć, a dziewczyna zaczęła się jakby nerwowo wiercić cipką na jego ustach i nozdrzach. Może... nie, a może jednak... szukała orgazmu? Wszystko jednak wyjaśniło się po chwili:
- Miel jęzorem i ruszaj tym pieprzonym pyskiem! Przecież ten twój paskudny ryj musi jakoś uprać moje kochane majteczki! – i salwa poniżającego śmiechu!
Przez całą piosenkę Fats Domino pt. Bluerberry Hill dziewczyna szalała cipką na jego twarzy i tylko od czasu

do czasu dostrzegał jak energicznie, ale z iście perfekcyjną namiętnością, masowała i pieściła swoje dorodne piersi dawno już wyłuskane z skórzanego gorsetu!
Kolejne takty to Chubby Checker i Let´s Twist Again. I tym samym kolejna odsłona prania!
- Coś to nie za bardzo ci wychodzi z tym praniem. Trzeba zdecydowanie zmienić program! – oznajmiła kpiąco.
Zsunęła się rozgrzaną cipką na jego brzuch. Omal nie doznał kolejnego szoku, gdy ujrzał od swej brody aż po miejsce gdzie siedziała, szeroką strużkę śluzu z... menstruacyjną krwią!
Dziewczyna jednak nie zwracała na to kompletnie uwagi. Pochyliła się nad nim, lewą dłonią ścisnęła mu policzki, a w usta uformowane w dziób... wetknęła wskazujący palec i mieszając nim jak mikser wyraziła przekonanie, iż...
- Imperatywność musi być zwiększona! Mieszaj tymi swymi niezgrabnymi paluchami w ryju, by majteczki w końcu się wyprały! – to była naprawdę ostra dyrektywa!
Może i by w końcu przekonał się do tego, ale... zbyt długo to trwało jak na oczekiwania dziewczyny.
Przysunęła się krewko do jego twarzy i znów targając za uszy, ostrzegła:
- Albo wykonasz tę misję, albo zaraz ci oberwę te pieprzone jaja!
Nie miał wyboru! Z wyraźnymi oporami wsadził wskazujący palec do ust i zaczął mieszać majteczkami.
- Z drugiej łapy też! – padła marsowa komenda!
Wolał się nie przeciwstawiać. Po chwili mieszał już dwoma palcami, ale czym dłużej to robił, tym coraz bardziej zbierało mu się na wymioty!
Nie uszło to uwadze dziewczyny:
- A spróbuj kutasie mi się tu ze rzygać! To nie tylko jaja ci oberwę, ale i łeb upierdolę!
To zabrzmiało tak szczerze i niebezpiecznie, iż NAPRAWDĘ musiał się powstrzymać i na powrót połknąć wychodzące już z żołądka wymiociny!
I wtedy zaczęło się Charlie Brown grupy The Coasters. I wtedy też dziewczyna niespodziewanie dwoma błyskawicznymi ruchami bioder dosunęła się do jego twarzy, ale nim na nich usiadła...
- Spieprzaj z tymi łapami! Zaraz ci dosypiemy proszku do pyska!
Sama praktycznie wygoniła jego dłonie, waląc po nich własnymi. W następnej sekundzie przywarła ociekającym sokami cipskiem do jego ust i tak mocno przywarła, jakby miała zamiar zmiażdżyć mu głowę!
- Szykuj się! – oznajmiła jadowicie, po czym odchyliła się nieco w tył, ale tylko po to, by prawą dłonią po prostu maltretować jaja i kutasa!
Chwilę później, Krzysiu wyczuł skurcze i jakieś dziwne podrygiwania sromu, a zaraz potem... coś jakby kilkakrotnie chlupnęła w jego usta. Mimo, iż nadal miał je wypełnione majteczkami, wyczuł to wyraźnie. Podejrzewał, że to... ale dopiero gdy to owe coś znalazło się w przełyku... oniemiał do reszty! To przecież nic innego, jak najprawdziwsze i prawie żywe...SKRZEPY!!!
Nie miał jednak czasu na jakiekolwiek rozważania w tym temacie, bowiem dziewczyna niespodziewanie przyśpieszyła ruchy bioder i oznajmiła nie mniej wesoło niż uprzednio:
- Może to nie proszek, a raczej... krochmal!!! – i salwa kąśliwego śmiechu, po której kolejna porcyjka „troskliwych” słów: - Dobrze się postaraj, by majteczki były naprawdę jak nowe!!!
Starał się starał, ale nic więcej poza spijaniem soków wymieszanych z krwią menstruacyjną i skrzepami, oraz wręcz niewyczuwalnymi ruchami języka, nie był w stanie zrobić.
- O cholera! Nawet ten zafajdany kutas zaczyna ci co nieco brykać! – zauważyła uszczypliwym tonem. – Oj, nieładnie, naprawdę nieładnie! – drwiła sobie w najlepsze, jednocześnie wzmacniając „czułe” pieszczoty jąder i penisa!
Krzysiu coraz głośniej (?) zaczął wykrzykiwać ból w stringi w ustach i po części w wciąż ruchliwą i ociekającą cipkę! Jednak... jednak kogóż to interesowało? NIKOGO!!!

Po kilku kolejnych chwilach dziewczyna niespodziewanie zmieniła pozycję o 180* i znów szczelnie przywierając cieknącym kroczem do jego ust, stwierdziła:
- Trochę popierniczyłam kolejność, bo krochmalenie jest na samym końcu, jednak w tej ceremonii to i tak nie ma zupełnie żadnego znaczenia! Zrobimy sobie teraz płukanie moich kochanych majteczek!
Po tych słowach, stała się rzecz chyba najmniej oczekiwana:
- dziewczyna w iście szaleńczym tempie zaczęła mu trzepać kapucyna jakby z zamiarem wyrwania go!
- Cipka wierciła się jak wściekła w poszukiwaniu jak najbardziej odpowiedniego ułożenia na jego twarzy, a dokładniej mówiąc, na jego ustach i po części nozdrzach
- Druga dłoń dziewczyny niespodziewanie, ale za to cholernie brutalne zaczęła miażdżyć mu jaja
I w tym momencie w jego usta silnym strumieniem polał się cieplutki i mocno pachnący mocz!!! Nie był w stanie nadążyć z połykaniem, więc i nosem tryskały szczyny, płukając przy tym dziewczęcą dupeczkę i na powrót spływając w usta i nozdrza! I zupełnie nieoczekiwanie poczuł dreszcze... kilka dreszczy, po których... targnęło nim siłą wytrysku, ale i miażdżeniem jąder w dłoni dziewczyny i... i przyćmieniem umysłu, spowodowanym niedotlenieniem komórek mózgowych, a to za przyczyną przecież niby niewinnej cipki...!!!

czytano: 5784 razy // ocena: 1
Dotychczasowe komentarze
Bądź pierwszy i dodaj premierowy komentarz do tego tekstu.
Dodaj komentarz do

Wychodek

Nick:*
E-mail:
Ocena:*
(kliknij w gwiazdkę, aby ocenić)
Twoja ocena:
Treść
Kod do wpisania*#
Wpisz kod
 
Inne

opowiadania erotyczne

cipki
cipki